| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

BLACKWELDER

?Survival of the Fittest?

GoldenCore Records & ZYX Music (CD 2015) 

Zaskoczenie? Nawet całkiem spore. Co prawda do tych wszystkich zespołów gdzieś z pogranicza power, heavy i progressive metalu mam duży dystans, bo najczęściej ogranicza się to do takich czy innych popisów muzyków, a nie idzie w tym parze ładunek emocjonalny i energia w czystej postaci. Tym razem jest trochę inaczej, ponieważ BLACKWELDER zaprosił do współpracy będącego w świetnej formie wokalnej Ralfa Scheepersa (PRIMAL FEAR, ex-GAMMA RAY), a reszty składu dopełnia iście międzynarodowe towarzystwo w osobach gitarzysty Andrew Szusa (SEVEN SERAPHIM) oraz tworzących sekcję rytmiczną Bjorna Englena (DIO DISCIPLES, ex-YNGWIE MALMSTEEN) i Aquilesa Priestera (PRIMAL FEAR, HANGAR, ex-ANGRA). Już przebojowy i porywający swoją lekkością ?The Night of New Moon? przykuwa ucho silniej niż wiele podobnych numerów innych wykonawców, a poprawka w postaci ?Spaceman? pokazuje, że na ile oczywiście gitara i sekcja pokazują tutaj swoją wirtuozerię, to cała ekipa stawia przede wszystkim na niegłupią melodykę, klasyczne rozwiązania i nie przesadną pompatyczność. Po tych dwóch numerach BLACKWELDER pozwala sobie na rozpasane, instrumentalne 4 minuty w ?Adeturi?, gdzie wykazuje się skład zespołu bez Scheepersa i daje radę, a przy tym nie brnie w techniczny bełkot. Takiego numeru nie powstydziłby się NEVERMORE albo i Jeff Loomis solowo. Później wraca już wokalista PRIMAL FEAR i pokazuje, że nie powinno się na nim stawiać kreski, ponieważ prezentuje pełną paletę swoich umiejętności. Czasem ?leci? niczym Kai Hansen na najlepszych płytach HELLOWEEN, ale bywa, że ?wchodzi w buty? Roba Halforda (?With Flying Colors?), nie ucieka też przed bardziej klasycznym, heavy metalowym głosem (np. w ?Freeway of Life?) i nie obawia się korzystania z różnych przetworników głosu, co jest swoistym novum w jego przypadku, lecz nie razi to w ogóle. Tyle piszę tutaj o Ralfie Scheepersie, a przecież i pozostali muzycy również wspinają się na swoje wyżyny i chociaż czerpią z takich czy innych wzorców, to nie można odmówić im doskonałego wyczucia, a gitarzyście Andrew Szus?owi należy pogratulować umiejętności dobierania właściwych proporcji między kwiecistymi ozdobnikami a la YNGWIE MALMSTEEN, ognistymi solówkami, melodyką i często opartymi na muzyce klasycznej fundamentami utworów. Przy tym nie brakuje tym dźwiękom pazura i epickości, co też nie zawsze idzie ze sobą w parze. Doskonałym przykładem, że można ciekawie połączyć te dwie rzeczy jest kawałek ?Inner Voice?. Następujące po nim numery także błyszczą na różny sposób, na przykład epicki ?Remember the Time? czy dorównujący najlepszym rzeczom, które wyszły spod pióra Yngwie Malmsteena czy muzyków VAN HALEN ?Judgement Day?. ?Survival of the Fittest? to rzeczywiście jedna z ciekawszych w tym roku pozycja w swojej klasie. 

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/BlackwelderMetal


www.zyx.de/Labels-36.htm+/l_id/20/


autor: Diovis



<<<---powrót