| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

CHABTAN

?The Kiss of Coatlicue?

Mighty Music (CD 2015) 

Kiedy ktoś zakłada zespół, to zwykle nie robi tego tylko dla czystej przyjemności. Gdzieś tam w głowie świeci się lampka entuzjazmu, że ?może nam akurat się uda?. Myślę, że coś takiego przytrafiło się piątce francuskich muzyków z CHABTAN, którzy przy okazji następcy debiutanckiej epki ?Eleven? zwrócili się o pomoc przy miksach i masteringu do znanego wszem i wobec Fredrika Nordstroma. To na pewno zaowocowało bardzo dobrze brzmiącą płytą, która nawiązuje do tych bardziej szlachetnych produkcji melo-death metalowych powstających pod koniec ubiegłego stulecia. Sound jest potężny, a przy tym klarowny i nowoczesny, co przy tego typu muzyce, jaką sobie wykoncypował CHABTAN jest niezwykle ważne. Chciałbym jednak uspokoić wszystkich tych, co sobie myślą, że ?The Kiss of Coatlicue? to kolejny klon IN FLAMES i im podobnych. Jasne, w niektórych momentach Francuzi zbliżają się w pewnym sensie do tych brzmień, jak również do tego, co proponują od jakiegoś czasu na przykład ARCH ENEMY i SOILWORK, ale z drugiej strony dużo tutaj rasowego death metalu i różnych innych wpływów. O ile nie jest to jeszcze tak wyraźne w otwierającym płytę ?The Nahual?s Omen?, to już krótszy od pozostałych ?Ixtab? nawiązuje do tych oślizgłych i przebiegłych (w pozytywnym tego znaczeniu) numerów MORBID ANGEL, a ?Born From Vucub Caquix? to taka mikstura DAGOBY i NILE. Bywający drapieżnym kawałek ?Astral Monsters? to już niestety próba połączenia słodyczy z metalcore?owym szaleństwem i mnie w takich numerach CHABTAN niespecjalnie przekonuje. Również wywijasy i zawijasy w ?Anthropomorphic Beast? wydają się trochę naciągane. Dużo lepiej prezentuje się numer tytułowy okraszony ciekawymi akustykami i mroczną aurą, tak jak i następny na albumie ?Follow the Darkest Way? ze złowieszczo wykrzykiwanym tekstem. Potem temperatura trochę siada i chociaż momentami robi się wręcz mistycznie w ?Reptile? i ?Obsidian Butterfly?, to pewne pomysły już się powtarzają. Czas jeszcze wspomnieć o słownej zawartości ?The Kiss of Coatlicue?, bowiem Francuzi postanowili oprzeć się na księdze ?Popol Vuh? będącej czymś w rodzaju ?biblii? rodzimych mieszkańców obu Ameryk. Legendy i opowieści z tamtych stron nie są jeszcze tak wyeksploatowane przez metalową społeczność muzyczną, a więc jest to plus na konto CHABTAN. Za wcześnie chwalić tę francuską ekipę, ale jakiś potencjał w nich wyczuwam i czas pokaże, na ile się to sprawdzi. 

ocena:  6,5/ 10

www.facebook.com/officialchabtan


www.mightymusic.dk


autor: Diovis



<<<---powrót