| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DEEP DESOLATION

?Possession?

Old Temple & The End of Time Records (CD 2015) 

No i mamy kolejny krążek łódzkiego DEEP DESOLATION, którego muzyczna treść pięknie pokazuje jak przeogromne pokłady diabolicznej kreatywności drzemią ostatnimi laty w tym kwartecie! ?Possession? to przeuroczy zestaw pięciu kompozycji o łącznym czasie trwania ocierającym się o wartość minut pięćdziesięciu, będący więc idealnym prezentem dla tych metalowców, którzy surowe granie kojarzą najczęściej z prymitywnymi formami krótkich utworów rozpisanych na trzy riffy i jakiś wrzucony od biedy lead. Na poprzedniej płycie pod tytułem ?Rites of Blasphemy? zaprezentowali się jako piewcy mariażu surowego black metalu w stylu wczesnego BATHORY czy DARKTHRONE z tyleż dopieszczanym graniem z okolic stonerowo-sludge?owych, będących domeną ELECTRIC WIZARD, SLEEP czy MELVINS w oparach sfazowanych, psychodelicznych rozwiązań aranżacyjnych czy improwizowanych solówek, uciekając natomiast od jakiegokolwiek przynudzania we wspomnianej materii. Podobnych elementów nie zabrakło również w najnowszej odsłonie ich studyjnej twórczości, z tym że tym razem o wiele silniej skupili się jakby na konkretnych, mocnych, siarczystych, gitarowych zagrywkach trzymając bujanie w dymnych obłokach niejako na wodzy, jeśli wiecie co chcę przekazać. Jest psychodela, są melodyjne solówki, czy a la orientalne fragmenty (ten z kapitalnego ?Divine Dance? jest naprawdę chory!), choć każdy kawałek odznacza się toporną brutalnością i wyraźnie wyczuwalną atmosferą norweskiego black metalu lat 90. Z wyczuciem godnym mistrzów, świadomie bądź nie, szukają tu oni perfekcyjnej równowagi między zapiaszczonym brzmieniem gitar, przepełnionymi adrenaliną przyspieszeniami i nieokrzesaną pracą perkusji a klimatycznymi zwolnieniami, lirycznymi tematami melodycznymi czy tym nieuchwytnym, szatańskim, transcendentnym, niezdefiniowanym i ponadzmysłowym czymś, co wyczuwa się wyłącznie intuicyjnie i czego korzystając z prozaicznych form wypowiedzi nikt nie zdoła oddać. Z recenzenckiego jakby obowiązku chciałbym wyróżnić tutaj jakieś konkretne tytuły, które za przykłady mogłyby posłużyć, ale trudno o jakikolwiek kawałek z ?Possession?, który od powyższego stanowiłby wyjątek. Ta płyta to najprawdziwszy przejaw maestrii w wydaniu muzyków, którzy grając z definicji podziemną, niszową, plugawą w formie i spleśniałą w wersetach muzykę mają ambicję robić to profesjonalnie, przez co nie należy rozumieć doszlifowywania każdego gitarowego piknięcia do granic możliwości, ale po prostu dbałość o to, by numery kopały czarcim kopytem przysłowiowe dupsko aż milutko, a w głowie i sercu nie pozostało na koniec nic oprócz tęsknoty za stymulowanym dźwiękowo ekstatycznym uniesieniem w wydaniu a la infernale! Markiz (gitara); Meriath (gitara, wokal); Wilku (perkusja); Piorun (bas) niczym cenobici z ?Hellraisera? dostarczą Wam rozkosz nierozłącznie związaną z cierpieniem robiąc to w sposób szalenie interesujący, gdyż najnowsze dziełko z ich dyskografii cechuje bogactwo nie tylko w zakresie czysto muzycznych rozwiązań. W tekście ?Bestial Mind? wcielają się oni w psychopatycznego mordercę, w ?Place of the Darkest Thoughts? dają upust swej pogardzie wobec lwiej części naszego przedziwnego rodzaju ludzkiego, w ?The Wizard of Overdose? spotykają się ze sprzedawcą śmierci w narkotykowej formie? długo można by wymieniać, charakteryzować, analizować, a ja zamiast tego ujmę to lapidarnie pisząc, że ?Possession? to kawał surowego sukinmetalu, ale w złożonej, epickiej i majestatycznej odsłonie! Za przykład ich wszechstronności niech świadczy np. totalnie black?n?rollowy motyw w ?Bestial Mind? lub thrashowy w ?Demonic Elation?, a jako exemplum olimpijskiej formy w zakresie cuchnącego podziemnym szlamem czarciego łupania całościowe brzmienie krążka. Żaden z muzyków nie obrąbuje tego, co rzeźbi ze znamion undergroundowej ekstremy. Nie ma tu nawet mowy o jakiejś polerce czy klejeniu kawałka w piętnastu miejscach, ale te wszystkie wspaniałe niuanse będące żywą emanacją gorejącej w metalowym podziemiu pasji nie są chyba raczej kwestią przypadku, co? Tak! Stało się! DEEP DESOLATION zamknął moją skalę i ani przez chwilę nie zawaham się zaryzykować stwierdzenia, że ?Possession? to taki polski, współczesny odpowiednik ?A Blaze In the Northern Sky? z wiadomo czyjego dorobku płytowego. W ostatnich latach nie zabrakło w naszym narodowym około-blackmetalowym undergroundzie iście utalentowanych nazw. MEDICO PESTE, THAW, ZORORMR, UZIEL czy CULTES DES GHOULES z moich okolic to tylko niektóre z wielu nazw, jakimi mógłbym się posłużyć, a DEEP DESOLATION zajmie wśród wyżej wspomnianych miejsce co najmniej poczesne, o ile nie dominujące! Na takie ?Possession?, jakie oni serwują tym razem nie ma bata, krucyfiksu, wody święconej czy egzorcysty! Pozwólcie się więc opętać i do zobaczenia w piekle bracia moi!

ocena:  10/ 10

www.metal-archives.com/bands/Deep_Desolation/3540321021


www.facebook.com/deepdesolation


deepdesolationlodz.blogspot.co.uk/


www.oldtempleshop.com/artists/d


autor: Kępol



<<<---powrót