| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DOOMED

?Wrath Monolith?

Solitude Productions & DarkZone Productions (CD 2015) 

Można by dyskutować nad zasadnością nagrywania przez doom/death metalowe zespoły płyty rok po roku. Z drugiej strony jednak, po co ich twórcy mieliby się rozdrabniać na kilka projektów i w końcu się w tym zagubić jak co niektórzy? Pomysły więc należy przelewać wtedy, gdy mają swoją świeżość i siłę rażenia i nie oglądać się nad zasadami panującymi na rynku, że nawet artyści topowi od jakiegoś czasu wolą wypuszczać częściej epki niż pełne albumy. Nie dotyczy to jednak Pierre?a Laube i jego DOOMED, który przez około rok zdołał stworzyć około 50 minut niezwykłej muzy, a do tego zaprosić jeszcze bardziej znamienitych gości. Jako, że oni są tylko i aż dodatkiem do ?Wrath Monolith?, to może najpierw kilka słów na temat samej płyty. Sześć numerów, intrygująca i już ciut mniej minimalistyczna okładka utrzymana w tej samej kolorystyce upiornej zieleni, a muzyka? Jest w niej chyba coraz więcej obłędu, choć z pozoru to klasyczna konwencja doom/death metalu z wszystkimi jej odcieniami: od surowości, poprzez drapieżność, aż po klimatyczność, nie zapominając o specyficznej melodyce, wszechobecnym ciężarze, ale i pełnej palecie dysonansów, zaskakujących smaczkach, drobnych detali i specyficznym łączeniu różnych patentów. A wszystko to może nie w bogatych aranżach, lecz na tyle intrygujących i zmieniających się swoimi barwami, że nikt nie powie, iż DOOMED to tylko ciężko zapodane smuty, bowiem tutaj każdy utwór, choć nie krótki, rozbrzmiewa różnorodnymi nutami i ulega transformacjom, które swego czasu zapewniły sukcesywny rozwój, a często i sukces tak uznanym firmom, jak DOOM:VS, NIGHTLY GALE, UNHOLY, SHAPE OF DESPAIR, YEARNING, EVOKEN, ESOTERIC czy MY DYING BRIDE, a gdzieś obok tych nazw Pierre Laube wciąż się obraca. Nie ma w tym jednak już nic z czystego kopiowania takich czy innych pomysłów, ponieważ DOOMED znalazło już swoją formułę i dokłada do całego nurtu coraz więcej od siebie. Rzecz jest w tym, że to brzmienie stało się już rozpoznawalne i ?Wrath Monolith? ze swoją nienaganną, a przy tym nie do końca wyczyszczoną produkcją stało się już pozycją pierwszoligową, do której należy już podchodzić z pełnym szacunkiem, lecz przede wszystkim to emocjonalna piguła zawierająca wszystkie niezbędne elementy charakteryzujące wielkie wydawnictwa. Utwory nie są oczywiste i wiele detali odkrywa się dopiero przy kolejnych przesłuchaniach, a wokalny wkład wspomagających nie tak jednorodnego w swoich głosowych odkryciach Pierre?a takich tuzów, jak Johan Ericson (DOOM:VS), Ed Warby (11TH HOUR, HAIL OF BULLETS, ex-GOREFEST) oraz tych mniej znanych, choć nie mniej utalentowanych: Andreasa Kaufmanna (HATESPHERE, CHARON), Stanislava Govorukha (SUFFER YOURSELF) czy Anny Bauermeister jest odpowiednio dobrany i świetnie wykonany. Jednocześnie DOOMED opiera swoje dźwięki na gitarowym kosmosie brzmień, a klawisze są tu jedynie drobnymi dodatkami, co wcale nie jest niczym oczywistym na obecnie scenie cięższej muzy. Nie można też zapomnieć, że progresywność, awangardowość i death metalowa klasyczność są na tym albumie tak samo kluczowymi słowami, jak ciężar, monumentalność, klimat i doom/death. Najbardziej tradycyjnie DOOMED zabrzmiał w ?Looking Back?, ale i tytuł wiele wyjaśnia, jeśli wiecie co mam na myśli ;-)? Tym razem więc nie będę już oczekiwał kolejnego wydawnictwa DOOMED, by dać więcej punktów niż poprzednim razem i daję bez skrupułów pełne 10 za to, że to nie tylko klasyk gatunku, ale i nowy wymiar czegoś, co niektórzy określają słowami ?tu już nie da się nic nowego odkryć?.   

ocena:  10/ 10

www.doomed-band.de


www.myspace.com/doomed-band


doomed-band.bandcamp.com


solitude-prod.com


autor: Diovis



<<<---powrót