| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

GRENOUER

?Unwanted Today?

Mausoleum Records (CD 2015) 

Wiele bzdur skreślonych ręką muzycznych PR?owców w swym burzliwym życiu przyszło mi przeczytać, ale to, co na opisanie zawartości najnowszej płyty rosyjskiego GRENOUER wypocili Rock?N?Growl przerosło mój wszelki sceptycyzm (a musicie wiedzieć, że byłem jak dotąd przekonany o przepastnych wspomnianego rozmiarach) i w ludzkiej mózgownicy zmieścić się nie może! O ile dobrze pamiętam redagowałem newsa poświęconego premierze rzeczonej pozycji, w którym padły porównania do stylu takich tuzów jak DEVIN TOWNSEND (jeśli chodzi o wokal) i MESHUGGAH (w odniesieniu do pracy gitar) i nie wiem jakimi środkami psychoaktywnymi jego autor raczy się w czasie wolnym, ale ja poprzestanę chyba na kawie. OK, GRENOUER gra w modernistycznym duchu odpicowując produkcyjnie ciężkie (jak na swój styl) brzmienie nisko-strojonych wioseł niczym rasowy harleyowiec swą jednośladową miłość, nie stroniąc od nieudolnie zaaranżowanej elektroniki i krzywdząco przetworzonych - choć i tak lalusiowatych - wokali, ale ze wspaniale odhumanizowanym i przeinteligentnym cyber-prog metalem w wydaniu ekipy Thordendala ma tyle samo wspólnego co i z pełnym energii, ale i pomyślunku wokalem pana Devina, czyli nic. Jaki styl uprawiają w takim razie autorzy ?Unwanted Today?? Ano nowoczesny quasi-alternative rock o emo core?owym zabarwieniu i pseudo-metalowych aspiracjach i to właśnie takie tytuły jak ten wspomniany przynoszą wymierny punkt odniesienia w opozycji do prawdziwego poziomu, jaki trzymały wczesne krążki 30 SECONDS TO MARS, EVANS BLUE, MY CHEMICAL ROMANCE czy nawet 10 YEARS. Jeśli ktoś nie docenił tamtych nagrań niech sięgnie po GRENOUER, a wiele się wyklaruje. Instrumentalny ?Awake? czaruje jeszcze nieco drapieżnym industrialem i daje szczyptę nadziei na cokolwiek, ale już następujące po nim pierwsze utwory właściwe rozwiewają wszelkie wątpliwości. Kolorowo tym razem nie będzie! Mocno mansonowy ?A Little Too Obsessed? i pachnący nieco SOUNDGARDEN ?Going To Stay? jako tako się bronią i to tu, to tam można wyłowić jakiś smaczek czy też fragment, który potrafi zaszczepić w sercu szczyptę optymizmu (riff pod koniec ?Blossoms In the Dust?, początek ?I Can?t Stand it?), ale całościowo płyta budzi u mnie wyłącznie niesmak. Przyklejając epitety do elementów składowych krążka miałem napisać o wykastrowanej produkcji i wysterylizowanych emocjonalnie kompozycjach, ale jak mam to zrobić skoro nie da się wykastrować czegoś, co pozbawione jest płci, podobnie jak wyjałowić uczuciowo czegoś, gdzie - z grubsza rzecz biorąc - emocji i tak wcześniej próżno było szukać. Poziom warsztatowy można tu jakiś stwierdzić, ale czy w pełni docenilibyśmy np. utwory LADY GAGI gdyby wykonał je TOOL? Nie sądzę. Przykro mi to pisać, ale jedyne co tak naprawdę i tak do końca mi się tutaj zgadza to tytuł albumu. Uwierzcie mi - nie chcecie takiego rocka ani dzisiaj, ani nigdy!

ocena:  2/ 10

www.facebook.com/grenouer


grenouer.bandcamp.com


www.music-avenue.net/mausoleum


autor: Kępol



<<<---powrót