| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MARYSCREEK

?Incubic Twin?

własna produkcja zespołu (Digital-EP 2014) 

Dostałem któregoś dnia takiego maila od Czytelnika Mrocznej Strefy, w którym zarzucił mi, że foruję rzeczy z kręgu doom, death czy black metalu, natomiast pozytywne recenzje pozycji z innych, mniej ekstremalnych kręgów pojawiają się na naszych stronach rzadko. I wiesz, szanowny kolego podpisujący się K., sprawdziłem sobie z ciekawości jak to z tym jest i chociaż statystyk wewnętrznych nie prowadzę z braku czasu, bo płyt odsłuchuję i tak więcej niż jestem w stanie, to mam wrażenie, że mocno się mylisz. Może kierują mną czasem subiektywne odczucia i pewne dźwięki odbieram lepiej od innych, ale nasz serwis od dawna nie jest ograniczony pewnymi ramami, a i ci, którzy mnie znają mnie bliżej wiedzą, że mój gust muzyczny jest cholernie szeroki i zdziwiłbyś się, drogi K., czego słucham poza tym, co opisuję, choć wiadomo jest powszechnie, że jestem przede wszystkim zwolennikiem muzyki ekstremalnej w jej różnych postaciach. Nie wiem czy będzie to dla Ciebie pocieszeniem, ale pierwsze dźwięki utworu ?Forever Lost?, choć odległe od tego, czego słucham na co dzień, były dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. Co prawda mija się z prawdą określanie MARYSCREEK jako zespołu heavy rockowego czy już tym bardziej heavy metalowego (image już w tej chwili niczego nie przesądza), ale z kolei twierdzenie, że rock łączy się na tej cyfrowej epce z popem jest już przegięciem. Nie zmienia to jednak faktu, że o ile nie jestem na co dzień miłośnikiem tego typu grania, to doceniam umiejętność łączenia przez tych pięciu Szwedów elementów melodyjnego rocka i hard rocka z pozbawionym technicznego rozpełzania DREAM THEATER czy EVERGREY i nawiązywaniem do nie tak dołujących w tym przypadku dźwięków spod znaku ALICE IN CHAINS. Bardzo mi się podoba to, że we wspomnianym ?Forever Lost? potrafią na prostocie zbudować kawałek, który wcale prostacki nie jest, a ma sobie coś ze wspomnianego ALICE IN CHAINS, ale i DREAM THEATER i pociągnięcie tego wątku w kolejnych kawałkach w sposób balansujący gdzieś na pograniczu nowoczesnego rocka, lżejszego metalu i chwytliwego grania jest konsekwentne i owocuje naprawdę fajnie brzmiącymi kawałkami, którym daleko jest od badziewia snującego się ostatnimi czasy pod egidą ?ciężkiego rocka?. Nawiasem mówiąc, MARYSCREEK działa z przerwami od 2004 roku, a pełny album zapowiadają na 2015 rok, więc nie zdziwcie się, jeśli będzie o nich wkrótce głośno. A panu K. od maila przesłanego na adres mrocznastrefa@go2.pl dziękuję bardzo za poświęcony na napisanie do nas czas i dedykuję mu tę recenzję, choć generalnie takiej intencji nie miałem, bo ja osobiście staram się po prostu odsłuchiwać każdy materiał i oddać mu to, co mu się należy. A jeśli leży Wam coś ?na wątrobie? i chcecie się z nami podzielić, to oczywiście zapraszam do pisania. Również jeśli poczuwacie się do opisywania płyt.

ocena:  7,5/ 10

www.maryscreek.com


www.facebook.com/maryscreek


autor: Diovis



<<<---powrót