| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MINSK

?The Crash And the Draw?

Relapse Records (CD 2015) 

Przynajmniej nie ściemniali, że przez ostatnie sześć lat pracowali nad tym materiałem. Po prostu tak im się poukładało, że przez ten czas nie nagrywali i nie występowali, choć pewnie część z tych muzyków coś tam dłubała i tworzyła. W końcu jednak udało im się wyjść z marazmu i choćby tym, którzy uznali poprzednie albumy MINSK za coś frapującego (a nie byli wśród nich jedynie dziennikarze, ha!), należał się kolejny krążek z tym logo. Tak też się stało wiosną 2015 roku, gdy Relapse Records wypuściła około 76-minutowego kolosa oznaczonego niezbyt pozytywnym tytułem ?The Crash And the Draw?. Całość zaczyna się - jak to w MINSKu bywa - dość niemrawo, spokojnie, leniwie i przestrzennie. A jak już walnie riff, to buty z nóg spadają i to nasycanie z pozoru atmosferycznych fragmentów ciężarem, ale bywa, że psychodelicznymi efektami lub hałaśliwymi tonami rozwija swoje skrzydła na przestrzeni całego albumu. Dawkowanie wszystkich tych elementów jest wręcz mistrzowskie, a jeśli dodać do tego jeszcze artystowskie, jeśli nie progresywne podejście do muzyki i doskonałe żonglowanie cięższą, noise?ową stroną metalu, sludge?u oraz zdecydowanie post-metalowymi, post-rockowymi czy ambientowymi barwami, to mamy tu esencję takiego amerykańskiego grania, jakie niektórym wychodzi lepiej, a innym gorzej. MINSK należy do tej pierwszej kategorii i pokazują w każdym praktycznie kawałku, że chociaż uczyli się od mistrzów pokroju NEUROSIS, ISIS czy CULT OF LUNA, to rozwinęli to wszystko w swoim indywidualnym kierunku. Zaświadcza o tym otwierający nowy long, ponad 12-minutowy ?To the Initiate?, gdzie nie wytaczają jeszcze wszystkich dział, ale nie skąpią przy tym przeróżnych detali, smaczków, zmian nastrojów i umiejętności budowania długich, acz intrygujących kompozycji. W nieco krótszym ?Within And Without? obierają prostsze formy rażenia, ale dzięki temu zapada to głębiej w pamięć. Majstersztykiem jest czteroczęściowy ?Onward Procession?, gdzie przechodzą od sludge/doom?owych ciężarów nasyconych psychodelią i kakofonicznymi wręcz momentami w pierwszych dwóch częściach (?These Longest of Days?, ?The Soil Calls?), poprzez progresywno - post-rockowe subtelności z chóralnymi zaśpiewami w części trzeciej (?The Blue Hour?), aż po niezwykły finał o podtytule ?Return, the Heir?. Po takiej kulminacji pomysłowości i kreatywności aż się prosi o post-rockowe, instrumentalne wyciszenie następujące w ?Conjunction? i po nim taki numer, jak ?The Way Is Through?, ze swoją powolną dramaturgią i mocno onirycznym, melodyjnym początkiem okazuje się perłą nie lada. Można się czepiać mało przekonujących czystych wokali w pierwszej fazie tego utworu, ale w razie czego w drugiej części są konkretne growle na tle mocarnych riffów oraz psychodelizujących i orientujących wstawek. Numer ten przypomina swoją budową i gromadzeniem coraz większej ilości elementów kompozycje ESOTERIC. Szamańsko-trybalny charakter ma instrumentalny przerywnik ?To You There Is No End?, który poprzedza odjechany ?To the Garish Remembrance of Failure? i umieszczony na samym końcu, ponad 10-minutowy, ciężki, choć nie pozbawiony przestrzenności i swoistej lekkości, doom/death metalowy ?When the Walls Fell?.   

ocena:  9/ 10

thesoundofminsk.com


minskband.bandcamp.com


www.facebook.com/Minsk


www.relapse.com


autor: Diovis



<<<---powrót