| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

NITROVOLT

?Dirty Wings?

Mausoleum Records (CD 2015) 

NITROVOLT to czterech gostków z Niemiec działających od ponad dziesięciu lat i właśnie pochwalili się swoim trzecim pełnym albumem pt. ?Dirty Wings?. Generalnie brzmią jak zespół hołdujący mistrzom z MOTORHEAD, a do swoich ulubieńców zaliczają też hałaśliwą ekipę ZEKE z Seattle i sądząc po rozwijanych przez nich czasem prędkościach również różne kapele spod znaku speed/heavy metalu, a i pewne wpływy AC/DC też są słyszalne. A sam początek płyty, czyli wizytówkowy ?NV? (skrót od NITROVOLT) nawiązuje do ?Whiplash? i paru innych kawałków z ?Kill ?em All? METALLICY. Specjalnie rockandrollowo to ci kolesie nie wyglądają, ale na przykład noszą dżinsowe bezrękawniki z naszywkami. Oldskul pełną gębą! Muza też jest mocno osadzona w latach 80-ych, odnosi się do tamtych brzmień i czystej energii, którą później próbowali wskrzeszać różni tacy pod szyldami TURBONEGRO, HELLACOPTERS czy w bardziej przebojowej formie - VOLBEAT. Taki metalizujący rock ?n roll z punkowym pazurem brzmi w wykonaniu NitroToma, Louisa Nitrovolta, NitroTima i NitroUlasa bardzo świeżo, rzetelnie i momentami naprawdę rozgrzewa do czerwoności. Zawsze twierdziłem, że dobre wzorce mogą dawać bardzo dobre efekty, o ile ktoś nie będzie przeginać z kopiowaniem czyichś pomysłów w proporcjach 1:1. I tak jest właśnie na ?Dirty Wings?, które owszem, miesza ze sobą różne rzeczy, ale bez wrażenia, że ten i ten kawałek już kiedyś mogliśmy słyszeć. Można to poznać choćby po kilku utworach słuchanych jeden po drugim. O prawie metallicowskim ?NV? wspomniałem, ale po nim następuje hardecore?owo - motorheadowski ?Takes Too Long?, zaskakujący świetnymi solówkami w stylu starego THIN LIZZY ?tytułowiec? i kolejny szybki strzał w postaci ?Hold On the Trace?. I dalej można by tak wymieniać i wymieniać, bowiem na przykład furiacko rock ?n rollowy ?Target? pozostaje na dłużej w pamięci, a takich zawadiackich numerów jest tutaj dużo więcej. Wszystko jest naprawdę na miejscu i pozostaję nadal zaskoczony tym zastrzykiem czystej muzycznej adrenaliny (chyba nawet bardziej jak ich poprzednim albumem ?Panzer?), która w dodatku ma odpowiednie brzmienie z bardzo dobrze brzmiącymi instrumentami i zadziornymi wokalami. Tylko okładkę panowie mogli by dać inną, gdyż ta przypomina groteskową wersję czeskich kreskówek i nijak nie oddaje naprawdę solidnej zawartości? 

ocena:  8,5/ 10

www.nitrovolt.de


www.facebook.com/nitrovolt


www.music-avenue.net/mausoleum


autor: Diovis



<<<---powrót