| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ORPHANS OF DUSK

?Revenant?

Solitude Productions & DarkZone Productions (MCD 2015) 

Opisywałem w tym roku debiutancki album międzynarodowej ekipy MESMUR, a tu już w kolejce czekają dwa inne materiały współtworzone przez muzyków tego zespołu. Nieco wcześniej, gdyż w maju ukazał się mini-album ORPHANS OF DUSK, a więc jemu wcześniej poświęcę chwilę czasu, zaś DALLA NEBBIA jeszcze poczeka ;). W zasadniczo nowozelandzko - australijskim ORPHANS OF DUSK odnajdujemy wokalistę udzielającego się na ?Mesmur?, czyli Chrisa G., który na ?Revenant? growluje nieco czytelniej, momentami trochę Aaronowsko (chodzi o głos podobny do frontmana MY DYING BRIDE), ale ma to związek z tym, że ORPHANS OF DUSK gra nieco bardziej klimatycznie niż MESMUR. Przekłada się to więc również na pojawiające się tutaj czyste, głębokie wokalizy uzupełniające dramaturgię całości, którą powierzchownie można by określić jako specyficzny miks TYPE O NEGATIVE, THE FORESHADOWING, SWALLOW THE SUN i rzeczonego MY DYING BRIDE. Jakiż to jednak ciekawy konglomerat! Odpowiednio zbalansowano ze sobą tutaj ciężar, melodykę, przestrzenność, majestatyczność i swoistą progresywność. Gitary łkają i wgniatają w ziemię, klawisze dodają kolorytu swoimi podniosłymi partiami, bas pomrukuje, akustyczne fragmenty nie są li tylko na siłę wtrącanymi smaczkami, a wszystko to świetnie się ze sobą zazębia, choć jednocześnie jestem przekonany, że stać tych trzech muzyków na jeszcze więcej. Potraktujmy więc ten cztero-utworowy mini jako pierwszą oznakę umiejętności i talentów Chrisa G., Jamesa Questeda i Dana Nahuma, a te już teraz są nietuzinkowe. Otwierający ?Revenant? numer ?August Price? wprowadza do smutnego, mrocznego, a przy tym fantazyjnego świata doom/death metalu, natomiast monumentalne ?Starless? dokłada do tego więcej ciężaru i gęstych dźwięków. Ekspresyjne, wyśmienicie przyśpieszające ?Nibelheim? potrafi z kolei w mgnieniu oka zmienić się w subtelnych fragmentach z czystym wokalem, akustycznymi brzmieniami i za każdym razem te wszystkie mostki oraz przejścia zaskakują coraz to nowymi pomysłami, nie zatracając przy tym logiczności. Nastrojowy wstęp do ?Beneath the Cover of Night? również wnosi chwilę spokoju przed przypominającym najbardziej epickie rzeczy TYPE O NEGATIVE dźwiękowym monumentem. Na razie wyceniam ORPHANS OF DUSK na osiem i pół punktu, ale zaznaczam, że jest to już i tak mocny debiut nowej nazwy na klimatyczno - doom?owym firmamencie.  

ocena:  8,5/ 10

www.orphansofdusk.com


www.facebook.com/orphansofdusk


orphansofdusk.bandcamp.com


solitude-prod.com


autor: Diovis



<<<---powrót