| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

SATHANAS

?Worship the Devil?

Doomentia Records (CD 2015) 

Jakiekolwiek niedopowiedzenia czy niejasności związane z tekstowo-wizualnym przekazem tej zasłużonej, amerykańskiej kapeli po prostu nie mogą się pojawić. Zespoły o podobnej nazwie, które chrzczą swoje krążki tytułem takim jak ten powyższy i grają jednocześnie budowanego na bazie mdłych melodii, ugrzecznionego i sterylnego produkcyjnie emo rocka najzwyczajniej w świecie nie występują w przyrodzie. Takie hasła winny nieść albo obietnicę, albo ostrzeżenie sygnując granie emitujące do wszystkich warstw atmosfery odór przysłowiowej, piekielnej siarki, otulone gęstym mrokiem, w swym wyrazie drapieżne i w swej formie szorstkie. Częstując maniax swoim kolejnym dziełem SATHANAS spełnia wspomniane przeze mnie standardy kładąc przed nami nieskażony jakimikolwiek znamionami nowoczesnego grania blackened death metal, w którym ewokujące ciemność melodie, agresywne, nieposkromione niczym przyspieszenia i pewne z rzadka serwowane zwolnienia o nieco klimaciarskim charakterze koegzystują ze sobą w udanie zbalansowanej harmonii. Bardziej niż na spółczesną, ultra-brutalną i skupioną na technice szkołę ekstremy grupa stawia na łojenie wpisujące się raczej w kalendarium tych czasów, w których płyty po części czy też w zupełności thrashowych kapel w stylu VENOM, SLAYER bądź SODOM utożsamiano z bezkompromisowością absolutną. Bliżej im więc do BLACK ANVIIL lub NECROPHOBIC niż np. GLORIA MORTI czy BEHEMOTH, co dla mnie osobiście nie jest ani zaletą ani wadą, bo jednego i drugiego - jeśli zagrane jak trzeba - lubię sobie posłuchać, a tutaj świadectwem wysokiego poziomu jest już pierwszy w zestawie ?Written In Blood?. Zasiadający za perkusją James Strauss - jak na swój styl - wrzuca w tym numerze piąty bieg, ale nie robi tego bynajmniej bezmyślnie, wyraźnie zdając sobie sprawę z potrzeby nadania takiej muzie właściwej dynamiki, czego nie należy mylić z otłukiwaniem zestawu byle mocniej i szybciej. Wyśpiewujący hymny Paul Tucker też operuje gitarowymi riffami w sposób wzorcowy sięgając po zadziwiającą jak na taki oldschool paletę rozwiązań. Posłuchajcie tych niby ogranych już w black metalu, ale kapitalnie kwaśnych akordów, jakie serwuje on w ?Oath of Witchery?, albo przepysznie topornej części środkowej ?Marked By the Beast?! Ta muzyka naprawdę płynie i robi mi dobrze na każdym kroku, dobitnie potwierdzając opinię, która mówi, że niereformowalność i staromodność jest w metalu zjawiskiem niemal równie często chwalebnym co odkrywczość, jeśli tylko ktoś czuje ją w palcach tak jak panowie z SATHANAS. W mojej recenzji nie może wręcz zabraknąć słowa na temat ostatniego z tracklisty ?Black Paths of Devilry?, gzie można uświadczyć tak wciągającą konwersację perkusji z gitarą, że można jej słuchać tylko z otwartymi ustami. ?Worship the Devil? to wydawnictwo z gatunku tych przynoszących utwory, w jakich chodzi praktycznie o jedno i to samo, ale dekady doświadczenia najwidoczniej tchnęły w jego autorów iskrę potrzebną by wywołać eksplozję dotkliwą, skuteczną i spektakularną.

ocena:  8/ 10

www.metal-archives.com/bands/Sathanas/467


www.reverbnation.com/sathanas


www.facebook.com/sathanasmetal/


www.doomentia.com


autor: Kępol



<<<---powrót