| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

SHINING

?IX - Everyone, Everything, Everywhere, Ends?

Season Of Mist Records (CD 2015) 

Niewielu jest w świecie muzyków, którzy potrafią przekuć swoje wewnętrzne cierpienie i zmagania z demonami w sposób tak ekstrawertyczny, wyrazisty i kreatywny, jak Niklas Kvarforth. Nie uważam, by w takiej pozie umiał trwać tak długo gdyby nie było to czymś rzeczywistym i jeśli nawet znajdą się osoby, które zarzucą mu sprzedaż wizerunku męczennika na forum publicznym, to niech sobie gadają i wypisują bzdury w necie. Ja wolę posłuchać najnowszego, dziewiątego już albumu jego naczelnej formacji SHINING i chociaż nie wszystkie poprzednie materiały zadziałały na mnie szczególnie, to ten najnowszy jest pewnego rodzaju kwintesencją wszystkiego, co poczynił do tej pory Niklas z kolegami, a jednocześnie jest to kolejny śmiały krok w stronę ogólnie rozwojową. Można tu usłyszeć i te black metalowe korzenie z pierwszych płyt, i progresywne poszukiwania z tych późniejszych, a do tego wszystkiego można dodać jeszcze kilka całkiem świeżych elementów, które w takiej formie pojawiają się na ?IX - Everyone, Everything, Everywhere, Ends? po raz pierwszy. Dla przykładu mocno nawiązujące do muzyki klasycznej intro ?Den P?tvingade Tv?samheten? to novum w SHINING, tak jak i wielość bardzo melodyjnych i wirtuozerskich solówek gitarowych, które są swoistym kontrapunktem dla surowych akordów i akustycznych zagrywek, od których roi się na tej płycie. Black metalowe korzenie słychać w dużej części promującego album kontrowersyjnym obrazkiem video numerze ?Vilja & Drom?, ale i w mieszającym klasyczny heavy metal z diabolicznymi przyśpieszeniami ?Människotankens Vägglösa Rum?, a i sam Kvarforth może się momentami wykazać swoim cierpiętniczym wokalem (uwaga! wszystkie teksty są w języku szwedzkim) przypominającym wyczyny Attili Csihara z MAYHEM. Oczywiście nie brakuje tutaj i bardziej depresyjnych momentów, i zapierających dech w piersiach akustyków z emocjonalnymi wokalizami ukazującymi nieco inną twarz SHINING, jak i lidera zespołu (vide ?Framtidsutsikter?). Jazzująco - floydowskie solo we wspomnianym wcześniej ?Människotankens Vägglösa Rum? nie powinno już dziwić, ale swoboda i lekkość tych zagrań robią wrażenie, a do tego świetnie wkomponowuje się w bardziej drapieżne fragmenty. Początek i kilka pojawiających się później fragmentów ?Inga Broar Kvar Att Bränna? to z kolei coś, co mogłoby się znaleźć na wpół akustycznym krążku ALICE IN CHAINS ?Jar of Flies?, choć z czasem wisielcza atmosfera staje się daleka od pewnego luzu Amerykanów i zmraża skandynawskim chłodem oraz emocjonalną huśtawką, co ma swoje zwieńczenie w jeszcze jednym, na pozór spokojnym (acz przecinanym konwulsyjnymi przyśpieszeniami) ?Besök Fr?n I(ho)nom?. W końcu to już dziewiąty album tej szwedzkiej ekipy, a więc logicznie rzecz biorąc, nie mogło być inaczej niż rozwojowo i dlatego uważam, że to najlepszy materiał SHINING od wielu już lat, a przy tym wnoszący dużo nowych rzeczy na metalowej scenie. Przy okazji szkoda, że nas, recenzentów pozbawiono możliwości zapoznania się z dwoma bonusami, z których jeden to cover ?Ohne Dich? RAMMSTEIN, ale cóż, może lepiej, bo przynajmniej można usłyszeć pewną zamkniętą całość na 9 punktów w skali 10-punktowej.

ocena:  9/ 10

www.shiningasylum.com


www.facebook.com/shiningofficial


www.season-of-mist.com


autor: Diovis



<<<---powrót