| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

THE GROTESQUERY

?Curse of the Skinless Bride?

Cyclone Empire (CD 2015) 

Każdy chciałby mieć te dwadzieścia lat i nie starzeć się z każdym rokiem. Ja też. Mając tyle latek doświadczałem najciekawszej rewolucji na scenie metalowej i z każdym kolejnym rokiem mogłem poznawać na bieżąco prawie wszystkie death metalowe rzeczy, jakie wówczas powstawały. Czas jednak biegnie nieubłaganie i można to wszystko jeszcze jakoś kultywować mimo czterdziestki na karku, bo przecież wiele TAMTYCH kapel i pozostałych w branży muzyków już ma co najmniej taki wiek i nadal są aktywne, ale nie da się odroczyć pewnych rzeczy i z czasem dochodzi do zmiany warty, choćby tej pokoleniowej. Nie uważam mimo tego, że akurat w tej stylistyce udało się nowym zespołom, powiedzmy tym powstałym po 2000 roku dokonać czegoś nadzwyczajnego, a starzy wyżeracze nadal trzymają się mocno. Ale zapewne chcecie szczerości, do której się chyba przyzwyczailiście u nas w Mrocznej Strefie? Wiele kapel i osobistości z tamtych czasów odcina zwyczajnie kupony od przeszłości, wielu nawet i starzy death metalowcy nie chcą słyszeć mimo sentymentów. Prawda jest taka, że coś przemija, coś już nie będzie lepsze niż WTEDY, a ja nie należę do ludzi, którzy zatrzymali się na jakiejś cezurze czasowej i trzymają się jak osioł pewnego standardu, który jest jedyny i niezawisły. Oczywiście do dziś uważam na przykład ?jedynkę? MASSACRE - ?From Beyond? za kanon death metalu i faktycznie wokalista Kam Lee wzniósł się na swoje wyżyny również na pierwszych dwóch albumach powołanego do życia 2009 roku THE GROTESQUERY, a że pomoc uzyskał od jednego z najbardziej utalentowanych i kreatywnych muzyków nowszego pokolenia, Roggi Johanssona, to mogło wróżyć tylko i wyłącznie dobrze. Cóż, posłuchałem przed zamknięciem płytowej trylogii tego bandu poprzednich dwóch wydawnictw i faktycznie, wchodzi to bardzo fajowsko i to kawał rzetelnego deciora, do tego opartego na horrorystycznych tekstach Lovecrafta, Poe i im podobnych, ale jednocześnie zachowuję wobec tego spory dystans, bo to w końcu projekt Kama Lee i to on chce się odmłodzić lub nawiązać do starych brzmień, a Rogga mu pomaga jak może. Przy w pełni bezkrytycznym spojrzeniu można by stwierdzić, że THE GROTESQUERY to zespół, jakich mało, bowiem łączy co najmniej dwa pokolenia death-maniaków i przynosi kawał zajebiaszczego mielenia z pogranicza tego, co było i jest najlepsze w amerykańskim, europejskim i skandynawskim death metalu, ale to wcale nie gwarantuje, że opowieść zamykająca trylogię ?Coffin Born? jest rewelacyjna. Bo nie jest, chociaż paru fanów klasycznego, ?śmiertelnego? grania pewnie pomacha głową i potupie nóżką przy tych bardziej crustowo brzmiących kawałkach (Rogga sporo tutaj tego przemycił!), albo da się lekko zwalcować tym nieco cięższym, zaskakującym swym doom/death metalowym brzmieniem numerom (np. ?Downfall?). W przerwach między nimi, na ambientowym podkładzie, Kam Lee opowiada pokrótce z pozycji narratora detale historii związanej z ?Curse of the Skinless Bride?. Wszystko to więc zrobione jest z dużym rozmachem i w skali prawie że makro, jednak obawiam się, że słowa Kama Lee o tym, iż ten album zostanie klasykiem nie okażą się prorocze. 

ocena:  5/ 10

www.facebook.com/thegrotesquery


www.myspace.com/thegrotesquery


www.cyclone-empire.com


autor: Diovis



<<<---powrót