| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

THE WHOREHOUSE MASSACRE

?Altar of the Goat Skull / VI?

własna produkcja zespołu & Transcending Obscurity International Distribution (CD 2015) 

Jeśli uważacie, że słyszeliście już setki płyt z dźwiękami spod znaku sludge/doom metalu i uważacie, że gro z nich to powtórki, beznadziejne podróby mistrzów lub rzeczy robione, bo taka jest moda, to lepiej uważajcie! Świat jest pełen niespodzianek i przeróżnych twórców, którzy przekraczają pewne bariery i robią to w sposób przynajmniej trochę zaskakujący. To ?trochę? można w tym miejscu przekreślić i wstawić tu ?mocno? lub ?bardzo?, bowiem kanadyjski duet THE WHOREHOUSE MASSACRE idzie zdecydowanie po bandzie i wcale nie dziwią mnie określenia takie jak ?miasmic sludge/doom? lub że ?GRIEF i BURNING WITCH brzmią przy nich jak Bobbsey Twins (od razu wyjaśniam, że to słodko wyglądające postaci z popularnych w krajach anglosaskich książek dla dzieci)?, że zacytuję fragment pewnej recenzji dwóch ostatnich epek zespołu zebranych nie tak dawno na jednym CD. A wiadomo przecież, że wymienione zespoły to nie żadne mięczaki. I faktycznie, utwory kanadyjskiego bandu wgniatają potężnie w ziemię, kaleczą brudnym i chwilami świadomie podłym brzmieniem, a przy tym nie uciekają od pewnego kanonu mieszczącego się gdzieś między WINTER, DISEMBOWELEMENT, SAINT VITUS, HELLHAMMER, EIBON i ELECTRIC WIZARD, tyle że - jak wspomniałem - brud, smród, obelżywość i chaos sączą się tutaj z każdego dźwięku i nie będzie łatwo przebrnąć przez to tym, którzy nie są do tego przyzwyczajeni. Nie wrzucałbym przy okazji THE WHOREHOUSE MASSACRE do jednego wora z wszystkimi tymi tylko pozornie sludge/doom metalowymi zespołami rozsianymi po całej planecie, a wysypującymi się co rusz przede wszystkim w Stanach, bo tym razem prostota pewnych motywów nie wynika ani z wyrachowania, ani też z braku umiejętności, a jest klarowną wizją tych muzyków i mimo wszystko jest hołdem złożonym wyżej wspomnianym mistrzom, a w ?The Black Coast? kłaniają się momentami staremu BLACK SABBATH i oprócz pewnych słyszalnych wpływów maczają to w sosie ekstremalnego, a przy tym trochę jednak melodyjnego death/doom metalu. To zresztą jeden z dwóch najdłuższych, około sześciominutowych kawałków na tej kompilacji, bowiem reszta zamyka się w dwóch czy trzech minutach, a mimo to Kanadyjczycy z nikim się nie ścigają i na przykład nie chcą grać najwolniej na świecie. Oprócz numerów z brutalnym growlem niejakiego W.P. (on obsługuje również gitary, bębny i bas, a towarzyszy mu na basie K.H.) prezentują też instrumentalne tematy, które nie są li tylko wypełniaczami, bo na przykład zabrakło im pomysłów co nałożyć na dźwięki. Nie przesadzają z eksperymentami, a jedynie przekazują to, co im w duszach gra, a dzieje się w nich posępnie i strasznie, co przekłada się na muzykę apokaliptyczną, chorą i w swojej prostocie prawie że genialną. No no no, dziewięć punktów należy się jak nic!

ocena:  9/ 10

transcendingobscurity.bandcamp.com/album/altar-of-the-goat-skull-vi


www.facebook.com/pages/The-Whorehouse-Massacre/217400374962973


autor: Diovis



<<<---powrót