| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ALBATROSS

?Fear From the Skies?

Transcending Obscurity India (CD 2015) 

To moje pierwsze spotkanie z hinduskim zespołem ALBATROSS. Pierwsze skojarzenie to nazwa, która jakimś trafem przywołuje u mnie najlepsze lata w historii hard rockowego WISHBONE ASH. Trop jest jednak mylny, bowiem ?Albatros? z Indii, choć jest zakorzeniony również w klasycznie metalowej muzyce, to poszukuje swojej współczesnej tożsamości. W swoim ojczystym kraju to już nazwa rozpoznawalna i wcale się temu nie dziwię, ponieważ Indie jeszcze nie doczekały się jakichś znaczących zespołów i każdy nieco bardziej wyróżniający się z tych nowo powstających jest witany z otwartymi ramionami przez tamtejszych maniax. Dlatego debiutancki album, który powstał po epce i splicie, był na pewno oczekiwany i nie zawiedzie oczekiwań wielu fanów i to nie tylko tych z Półwyspu Indyjskiego. Płyta jest podzielona na dwie opowieści: ?Children of the Cloud? i ?The Assassin?s Flight?. Pierwsza część uderza nie od razu mocnym graniem, gdyż klimatyczne intro z dzwonami i basowym pochodem poprzedza dość teatralny (między innymi dzięki wokalom przypominającym nieco Titusa z ACID DRINKERS) i połamany rytmicznie ?The Raptorsville Fair?, w którym słychać echa zarówno ATHEIST i CYNIC, jak i SYSTEM OF A DOWN. Mnie osobiście zadziwia naprawdę bardzo solidna produkcja i czytelne brzmienie, co uwypukla się w nasączonym bardziej thrash metalem i heavy metalem a la MERCYFUL FATE numerze ?Jugglehead the Clown?. Posiadający specyficzny wokal Biprorshee Das również przyczynia się do tego, że nie jest to ot kolejny album do zaliczenia. Inna sprawa, że czasem przesadza z tą ?teatralnością? wokali, bo nie wszystkie dźwięki trafiają w punkt. Kolejna rzecz, która rzuca się w uszy, to mnogość gitarowych dźwięków, a to za sprawą trzech gitarzystów w składzie grupy. Trzeba przyznać, że znany z ORION Vigneshkumar Venkatraman oraz Nishith Hegde i Varun Singh mają opanowane rzemiosło i wycinają przy tym naprawdę efektowne solówki. W ?Children of the Cloud? zespół nieco zwalnia i mamy tutaj taką swoistą miksturę klasycznego heavy i post-sabbathowskiego, melodycznego doomu. Druga część albumu jest mocniej heavy metalowa, choć jest to raczej bardziej klimatyczna odmiana tego gatunku, niż ostre, brytyjskie czy niemieckie krzesanie iskier. Tu i ówdzie oczywiście da się usłyszeć pewne podobieństwa czy to do IRON MAIDEN, czy MERCYFUL FATE, czy na przykład BLIND GUARDIAN, a w ?A Tale of Two Tyrants? nawet JUDAS PRIEST, ale Hindusi nie przesadzają z energetycznością i dynamicznością swojej muzyki, choć jednocześnie nie są to dźwięki pozbawione przysłowiowych ?jaj?. Warto mieć na nich oko i ucho i zapamiętać tę nazwę, bo mam wrażenie, że w przyszłości możemy o nich jeszcze nie raz usłyszeć.

ocena:  7,5/ 10

www.facebook.com/albatrossindia


albatrossindia.bandcamp.com


www.transcendingobscurity.com


autor: Diovis



<<<---powrót