| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

CRUCIFORM

?Atavism (+ ?Paradox?)?

Infernal Devastation Records (CD 2015) 

Ciąg dalszy wygrzebywania z otchłani zapomnienia kolejnych materiałów następuje za sprawą Infernal Devastation Records, która dotarła do nagrań niedocenionej nawet w ojczystej Australii formacji CRUCIFORM. Grupa ta działała w latach 1990-1995, niedawno wróciła do grania (czego dowodem są trzy koncertowe nagrania z 2014 roku dołączone jako bonusy), ale tak naprawdę niewielu miało okazję poznać ich dokonania, a te ograniczają się do dwóch materiałów: epki ?Atavism? z 1993 roku i kasetowego demo ?Paradox? z 1995 roku. To wszystko razem wzięte trwa bez mała 70 minut i może ucieszyć tych, co niekoniecznie chcieliby otrzymać kolejny ?szwedzko-podobny? twór, tyle że z odległych stron. CRUCIFORM bowiem wywodzi się z kręgu wczesno-doom/death metalowego, a więc ociera się (zwłaszcza na gitarowym, często surowym ?Atavism?) o bardzo wczesne nagrania ANATHEMY i MY DYING BRIDE, ?jedynkę? PARADISE LOST, BOLT THROWER, stary THERION, a nawet PHLEBOTOMIZED i - co jest chyba oczywiste - twórczość ich ziomków z DISEMBOWELMENT. Jednocześnie nie brakuje tym dźwiękom swego rodzaju mistyczności, majestatyczności (podniosłe intro do ?Atavism? pt. ?Prologue?, akustyczny fragment w ?Necropolis?) i death metalowej dynamiki. Szczególnie materiał z ?Atavism? jest zainfekowany deciorem, choć mamy tutaj już sporo pionierskich rzeczy spod znaku doom/death metalu, a najlepszym tego przykładem jest zamykający tę epkę ?I, To the Heavens Shall Lift My Eyes?. Późniejsze o dwa lata demo ?Paradox?, nagrane z dodatkowym muzykiem w osobie klawiszowca znanego ongiś symphonic gothic/doom/ambient metalowego AVRIGUS, Simona Gruera, jeszcze bardziej podkreśla doom metalowe elementy, które w owym czasie nazywano ?klimatycznymi?. Tytułowy ?Paradox? opiera się co prawda na gitarowych, ciężkich riffach i akcentach melodycznych wygrywanych przez sześć strun, ale całe tło i potężny, organowy motyw też dokładają swoje istotne ?trzy grosze?. Zresztą dzięki temu CRUCIFORM pokazuje, że przez dwa lata ostro pracowało nad wzbogaceniem swojego brzmienia i samych utworów, które jednak nie uciekają aż tak bardzo od death metalowej korzenności. Growle są mocarne, przekaz dosadny, a drugi numer z demo, czyli ?Gutter?, bardziej nawiązuje do wczesnych nagrań MY DYING BRIDE. Podsumowując, mamy tutaj rzecz zapomnianą, ale jak najbardziej godną odświeżenia, a zważywszy na to, że stare utwory zagrane po latach na koncercie nadal brzmią ciekawie, to okazuje się, że na nigdy nie jest na nic za późno.  

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/cruciformband?group_id=0


infernaldevastationrecords.limitedrun.com


autor: Diovis



<<<---powrót