| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DAN DEAGH WEALCAN

?Two Straight Horizontal Lines And the Organized Chaos In Between: Director?s Cut?

Metal Scrap Records (CD 2015) 

Rosja osiąga już powoli punkt, w którym z czystym sumieniem i ręką na przysłowiowym sercu może ryzykować stwierdzenie, że posiada własną, muzyczną odpowiedź na wszystko. Eksperymentalny math core nie może być tu więc wyjątkiem i to właśnie z takim rodzajem uporządkowanego, dźwiękowego chaosu - jak w odniesieniu do tytułu płyty można by to ująć - mam przyjemność słuchając debiutanckiego albumu wywodzącej się z Moskwy formacji DAN DEAGH WEALCAN. Założył ją multiinstrumentalista o nazwisku Mikhail A. Repp, na którego barkach spoczęły wykonanie oraz aranż w zasadzie wszystkiego z wyjątkiem wokali i partii pochodnych, które dorzucił od siebie muzyk industrial deathmetalowej grupy UNGRACE, Eugene 'Iowa' Zoidze-Mishchenko. Pisząc te słowa i wsłuchując się w monolityczną, soniczną 'materię' "Linii Poziomych" zachodzę w głowę czy panowie nie objęli przypadkiem kursu na towarzyszącą naszej planecie gwiazdę, dzierżąc w prawicy motykę. Daleki jestem od stwierdzenia, że w konfrontacji z zadaniem nagrania krążka w guście z jednej strony THE DILLINGER ESCAPE PLAN czy wczesnego EPHEL DUATH, z drugiej cięższych rzeczy spod palców DEVINA TOWNSENDA czy poniekąd KEKAL duet całkowicie poległ, ale sporo mi też brakuje do konstatacji, iż mistrzowie u swych uczniów mogliby się w tym przypadku o korepetycje starać. Teoretycznie jest cacy. W przeważającej większości (o ile nie w zupełności) programowana perkusja jakoś zazębia się ze wszystkimi rytmicznymi łamańcami, raptownymi zmianami muzycznych tematów, psychodelicznymi, noisowymi czy też para-new jazzowymi ozdobnikami lub szerzej wykorzystanymi elementami, które dwójka ambitnych muzyków wrzuca do jednego tygla. Oprócz na wskroś agresywnych utowrów o bezlitośnie machinalnej fakturze, takich jak "Beware of Lines" czy "I've Just Threw Out My Phone And Sanity" możemy znaleźć na tym krążku i takie kompozycje, do których bez wahania można by kręcić klipy i wykorzystywać je w celach promocyjnych, gdyż zawierają łatwo zapamiętywalne fragmenty, nie tracąc przy tym na drapieżności czy instrumentalnej złożoności jak "Paranoia? I'm Aim! Assure You!", totalnie devinowy "Logical Version 3.76" czy  "Mediterranean Sky". Problem jest natomiast taki, że oni nie grają po prostu z takim polotem i obyciem jak bardziej doświadczeni w temacie koledzy dzielący z nimi fach. Produkcja jest jakaś taka stłumiona i monolityczna jak na dzisiejsze czasy i można by też odrobinę popracować nad czystymi wokalami i tymi nieco subtelniejszymi fragmentami, do których DAN DEAGH WEALCAN podkładają podobnie pracującą co w tych intensywniejszych fragmentach perkusję. "Two Straight Horizontal Lines..." robi jednak ochotę na ponowny odsłuch, będąc pozycją na tyle dobrą, że lekko wyczuwalną amatorkę można w zasadzie pominąć. Plusa mają u mnie również za okładkę wyglądającą jak czołówkowy kadr z jakiegoś przedwojennego, czarno-białego filmu. Takie coś z samej już definicji wytwarza niewąski klimat, stąd nie dziwne, że ci goście powzięli tego typu rozwiązanie. Reasumując wszystko do kupy otrzymujemy wynik na poziomie przyzwoitym. Warto poświęcić pieniądze i czas? Każdy winien odpowiedzieć sobie sam.


ocena:  7/ 10

metalscraprecords.com/en/component/content/article/63-project-events/4621-dan-deagh-wealcan


www.facebook.com/DanDeaghWealcan/info/


dandeaghwealcan.com


autor: Kępol



<<<---powrót