| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MOSE GIGANTICUS

"Gift Horse"

Relapse Records (CD 2010) 

Relapse Records przeistoczyło się z przygarniającej do siebie w latach 90-ych kapel grindowych i tym podobnych w firmę silniej akcentującą silne, sludge-core'owe podziemie. Zrobiło to na tyle bezboleśnie i sprytnie, że słuchając kolejnych produkcji z następujących po sobie lat przemiana ta była płynna i od kilku lat, tak czy siak, znowu można mówić o tym, że ta i ta płyta została wydana ze znaczkiem Relapse. MOSE GIGANTICUS też pasuje do tego trademarku. Na "Gift Horse" znowu mamy do czynienia z miksturą sludge'owego grania, wywodzącego się z jednej strony z punka i hard-core'a, a z drugiej z hard rocka, art-rocka i space rocka z lat 70-ych. Prostota dźwięków i bijąca z nich agresja jest równoważona płynnymi melodiami i dla współczesnego odbiorcy archaicznymi brzmieniami. Lider zespołu, Matt Garfield, używa starych klawiszowych brzmień i chociaż gra on na zmodyfikowanym współczesnym syntezatorze, to brzmi to jak analogowy Moog, Roland czy melotron. Na tym oparte są linie melodyczne i dopiero na to nachodzą ścieżki agresywnych gitar, bas, perkusja i wokale. Te ostatnie to głównie chrapliwe zakrzykiwania w stylu wywodzącym się tak z thrash metalu, jak i hard-core'a, ale od czasu do czasu słychać też "czysty" głos oraz wielogłosowe harmonie wokalne, co już jednoznacznie przywołuje progresywny rock z lat 70-ych. W takich momentach bliżej MOSE GIGANTICUS do UK, YES, GENESIS, PINK FLOYD czy GOBLIN. Nie zrozumcie mnie jednak źle - "Gift Horse" to płyta przede wszystkim mocna, metalowa, a jedynie pewne smaczki, brzmienia, aranże i sposób konstruowania utworów odwołują się do klasyki. To jednak niewątpliwy atut tego materiału, bo w taki sposób gra niewiele kapel i jest to naprawdę oryginalne podejście do tematu. A że owe zespoły łączą stare z nowym?... Cóż, uważam, że jest to przyszłość całej muzyki rockowej, łącznie z metalem. Wystarczy przysłuchać się ostatnim produkcjom DARKTHRONE czy NACHTMYSTIUM i pozycjom wydawanym przez Relapse Records. Ich wspólnym mianownikiem jest właśnie odwoływanie się do przeszłości, ale nasączone w takim czy innym stopniu przez wszystko to, co działo się w mocnej muzyce w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Stąd należy się MOSE GIGANTICUS szacun i chociaż płyta nie sprawiła, że jestem na klęczkach, to nie należy jej ignorować.

ocena:  7/ 10

www.mosegiganticus.com


www.myspace.com/mosegiganticus


www.relapse.com


autor: Diovis



<<<---powrót