| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DEAD HAND

?Storm of Demiurge?

Third I Rex (CD 2015) 

Amerykański DEAD HAND wciela w życie wszystko to, co najbardziej typowe dla doom i sludge metalu. Wgniatający w ziemię ciężar, odpowiednią dawkę brudu w brzmieniu i wokalach, lekko psychodeliczną aurę, nieco przestrzenności, klimatyczności i minimalizmu, a to oczywiście nie wszystko. Zachwycać się nad ?Storm of Demiurge? więc można, ale byłbym z tym ostrożny. Kwestią tego, czy dany materiał przetrwa próbę czasu jest nie tylko czysto subiektywna opinia każdego z nas, lecz również to, czy nie jest to li tylko zestawienie różnych elementów znanych z innych produkcji bardziej uznanych wykonawców. W tym konkretnym przypadku czasem mam wrażenie, że ten i ten fragment gdzieś już słyszałem i że tu i tu DEAD HAND poleciało po całości ?pod kogoś innego?. Przyjemnie się jednak tego materiału słucha. Przyjemnie oznacza oczywiście, że docenią tę płytę zwolennicy przytłaczającego miażdżenia, klimatycznych pasaży, chorobliwej atmosfery oraz wszelkich negatywnych emocji przekazanych w na swój sposób pięknych dźwiękach. Kawałki z ?Storm of Demiurge? łączą ze sobą to, co znamy z albumów ESOTERIC, NEUROSIS, GRIEF, WINTER, DOOMED, APHONIC THRENODY, PANTHEIST, CULT OF LUNA czy EYEHATEGOD. Można by tutaj jeszcze kilka nazw dołożyć, ale te wymienione przed chwilą chyba najlepiej pokazują, jaka mniej więcej jest droga, którą podąża pięciu muzyków z tego zespołu. Podstawą dźwięków są gitary obsługiwane przez Matta i Cliftona i to one rozkładają odpowiednie akcenty między nieprzesterowanymi tonami post-metalu a ciężarem i brudem doom/sludge metalu. Wspomnę jeszcze o może nielicznych, acz znaczących solówkach gitarowych o proweniencji prawie że hard rockowej. To zbalansowanie słychać chociażby w najdłuższym na tym albumie, ponad 14-minutowym ?Trailed By Wolves?. Dużo dobrego wnoszą też wyrazisty bas Stephena i nabijający odpowiedni rytm perkusji J.R., natomiast klawisze Shannona wypełniają najczęściej tło, chociaż parę razy też wychodzą na pierwszy plan, snując lekko obłąkańcze opowieści. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze rozpisane na dwa wokale Matta i Cliftona ?skrypty? i to już właściwie wszystko, co należy wiedzieć o ?Storm of Demiurge?. Na całe szczęście całość jest na tyle urozmaicona i nie zawsze wchodząca ?w czyjeś buty?, że każdy fan wyżej wymienionych w recenzji kapel powinien wyjść z tej konfrontacji usatysfakcjonowany. Bez ekscytacji jednak, proszę? 

ocena:  7/ 10

www.facebook.com/deadhandcollective


deadhandcollective.bandcamp.com


www.facebook.com/3rdirex


autor: Diovis



<<<---powrót