| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DEGREED

?Dead But Not Forgotten?

Sun Hill Production (CD 2015) 

Historia szwedzkiego DEGREED zdaje się być znajoma, gdyż w wielu krajach od jakiegoś czasu wyłania się nowe gwiazdy w różnych talent-shows. Poniekąd tak stało się i w przypadku wokalisty Robina Ericssona, który dotarł w jednej z edycji szwedzkiego ?Idola? do finału i tuż potem wyruszył w swoją przygodę z nowym zespołem. DEGREED wypuściło od tamtego czasu trzy albumy (ten ostatni to właśnie ?Dead But Not Forgotten?) i zagrało całkiem niedawno nawet w Polsce, towarzysząc na trasie MACHINAE SUPREMACY. Nie spodziewajcie się jednak żadnych rewelacji, bo nawet promotorowi brakuje trochę określeń na to, co tworzy ta czwórka Szwedów. Wedle tych słów ?jest ciężej, lżej, mroczniej, jaśniej i wszystko to, co pomiędzy?. Faktycznie, DEGREED miota się gdzieś między rasowym hard/heavy rockiem w utworze otwierającym całość, ?The Scam? czy w oznaczonym cyferką 8 ?Kill Your Darlings?, amerykańsko pojmowanym, lekko nowoczesnym rockiem (?Face the Fact?, ?Better Safe Than Sorry?), przymilającym się młodszej publice złożonej z fanów LINKIN PARK i im podobnych graniem (?Shame On Me?, ?Firefly?) a czymś będącym swoistą mieszaniną elementów progresywnych i melodic hard rocka (?Drama?). Oprócz tych ewidentnych wpływów, które mogą trafić do nastoletniej publiczności słychać tutaj echa lat 80-ych, gdy największe sukcesy osiągały zespoły pokroju VAN HALEN, WHITESNAKE czy ich rodacy z EUROPE. Trzeba przy okazji wspomnieć, że całość brzmi zawodowo, odpowiednio potężnie, współcześnie i opiera się na współgrających ze sobą gitarze i klawiszach, a wokal Robina Ericssona, choć nie jakiś wybitny, to czytelnie wpisuje się w klimat danego utworu. Na przykład w ?The Scam? potrafi ryknąć jak heavy metalowy krzykacz, a w tych nieco spokojniejszych kawałkach pociągnąć melodyjną linię, ale przy tym popaść w manierę wielu śpiewaków, którzy byli przed nim. Na ?Dead But Not Forgotten? znalazło się aż 14 numerów. To trochę dużo, choć zważywszy na to, że przed sesją nagraniową mieli gotowe 16 czy 17, to jest to coś w rodzaju pocieszenia. DEGREED mogło jednak okroić tę płytę o parę zbytecznych kawałków, bowiem zdarzają się dwa nieco podobne obok siebie. Rzecz to więc zrobiona zawodowa, lecz trochę przydługawa, zwłaszcza, że coraz więcej ludzi nie ma czasu lub cierpliwości, by wysłuchiwać tak długich materiałów. I może na szczęście dla ich samych nie umieścili tutaj żadnej ?pościelowej?, ?łzawej? ballady.  

ocena:  6/ 10

www.facebook.com/degreedmusic


www.degreedmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót