| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DÉRKETA

?In Death We Meet?

Ibex Moon Records (CD 2012 - 2015) 

DÉRKETA może i jest uznawana za jedną z ważniejszych kapel death/doom metalowych i często cytuje się ją jako wpływową na tej scenie, ale zasadniczo wyróżnia się głównie tym, że jest jednym z nielicznych (o ile nie jedynym) w pełni (no, prawie? bo zdarzali się i zdarzają w składzie i faceci) żeńskim zespołem w tym kręgu. Niezorientowani w temacie niech wiedzą, że grupa powstała w (sic!) 1988 roku z inicjatywy wokalistki i gitarzystki Sharon Bascovsky oraz perkusistki Terri Heggen i przetrwała do 1991 roku, by potem na krótko zaistnieć w 1997 roku i potem, od 1999 roku już funkcjonować jako prawie regularny zespół. Cały wic polega na tym, że pierwszy pełny album, ?In Death We Meet?, DÉRKETA wydała dopiero w 2012 roku, a który został w 2015 roku zremiksowany przez Ola Lindgrena z GRAVE i wydany przez należący do Johna McEntee Ibex Moon Records również na winylu. Obecny skład, obok wspomnianej Sharon tworzą: druga gitarzystka Mary Bielich (dawniej między innymi w NOVEMBERS DOOM czy PENANCE), basistka Robin Mazen (m.in. GRUESOME oraz bębniarz Mike Laughlin (podczas sesji ?In Death?? perkusistką była jeszcze Terri). W ten oto sposób mogę w końcu skupić się na samym materiale, który na swój sposób podsumowuje dotychczasowe działania DÉRKETY i może stać się kartą przetargową, by może w końcu ktoś z solidnych wydawców się nimi zainteresował. Co prawda praktycznie wszystkie kawałki są premierowe (te wcześniejsze znalazły się na wydanej w 2003 roku kompilacji ?Goddess of Death?), ale znając wyrywkowo twórczość DÉRKETY, wiem, że nie odbiegają stylistycznie jakoś szczególnie od tych starszych. To wciąż powolny, diabelnie ciężki, dość surowy miks death i doom metalu z potężnymi growlami Sharon, mocarną sekcją rytmiczną i naprawdę nielicznymi ozdobnikami. Można by rzec, że to takie swoiste połączenie INCANTATION, BOLT THROWER, MY DYING BRIDE, wczesnego PARADISE LOST i może jeszcze ASPHYX. Niewiele tutaj przyśpieszeń, ale są one o tyle istotne, że grupa gra raczej bazowy, dość jednorodny death/doom metal, a więc nie należy się spodziewać żadnych wirtuozerskich wyczynów czy drastycznych zmian w ramach jednego utworu. Dla niektórych będzie to brzmiało kanciasto i kwadratowo, innych zachwyci właśnie ta prostota i wierność korzennym brzmieniom spowolnionego death metalu. W ramach bonusów wersja CD zawiera numer ?Darkness Fades? i cover ?Troops of Doom? SEPULTURY, natomiast winylowa wersja jest bogatsza o dodatkowe cztery koncertowe nagrania. Pozycja może nie obowiązkowa, ale w końcu jeden z tych nieco zapomnianych i niezbyt aktywnych do tej pory zespołów doczekał się swojego miejsca na wydawniczej mapie i być może niebawem o sobie przypomni. Trzymajmy za to kciuki!

ocena:  7/ 10

www.derketa.com


www.facebook.com/DerketaDoomDeathMetal


www.ibexmoonrecords.com


www.facebook.com/Ibex-Moon


autor: Diovis



<<<---powrót