| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

FORCED ORDER

?Vanished Crusade?

Revelation Records (CD 2015) 

Oto kolejni piewcy lekko zmetalizowanego hardcore?a ?made in USA?. Pochodzący z Południowej Kalifornii FORCED ORDER, miast zabawiać znudzoną gawiedź wesołkowatym, pop-punkowym półproduktem, próbują wciągnąć twardych zawodników, co lubią gdy na koncertach jest pot, hałas, moshing i stare, dobre pogo. Ich idolami, z racji tego, że dopiero co debiutują ?Vanished Crusade?, są, jak by nie patrzeć, INTEGRITY, RINGWORM czy poniekąd też PRO-PAIN i w ogóle ta bardziej nowojorska scena. Oni sami mówią, że są pod wpływem ekip działających w latach 90-ych w Cleveland i niech im tam będzie ;-). Łupią prosto (przynajmniej z pozoru), a na pewno konkretnie i niszczycielsko, trzymając się bardzo krótkich form (średnio minuta z sekundami), ale mimo wszystko nie brakuje gwałtownych zmian tempa, zwięzłych solówek gitarowych i crossoverowego wigoru. Nawet mam wrażenie, że niektóre wątki mogliby rozwinąć w nieco dłuższe kawałki, ale pewnie wtedy nazywano by ich rzeczywiście thrash?owo - crossover?owym bandem, a oni wolą trzymać się etykietki zmetalizowanego HC. Mimo to mogą rzucić na nich uchem fani tak HATEBREED, CHIMAIRY, SUICIDAL TENDENCIES, a nawet SLAYER?a, bo gdy młócą ciężko, opierając się na punkowo zapodawanych riffach, to tak jak bym słyszał tutaj te najszybsze numery Toma Arayi i jego kompanów. Z drugiej strony nie daleko FORCED ORDER od już wspomnianego INTEGRITY, ale także TERROR, AGNOSTIC FRONT i CRO-MAGS, bo jednak te charakterystyczne bicia, punkowo cięte akordy i jeden z wokali kierują się bardziej w tę stronę. Dobra, szufladki szufladkami, ale to rzeczywiście niezły debiut kapeli, która na przestrzeni tych dwudziestu minut z ogonkiem prezentuje się jako potrafiący różnorodnie grający zespół i można się złapać na myśli, że brzmią dojrzalej i lepiej od wielu starych wyjadaczy.  A to już dużo, prawda? Największymi zaskoczeniami na tej płycie są jednak dwa ostatnie fragmenty, z czego jeden, to krótki, instrumentalny ?Dechrau?, którego nie powstydziłyby się najlepsze thrash?owe kapele z Bay Area, a ten drugi, to trochę niepotrzebny, również pozbawiony wokali ?Allanfa?, gdzie muzycy bawią się dysonansowymi, pozbawionymi czadu dźwiękami. Całość jednak pozostawia jak najlepsze wrażenie.

ocena:  7,5/ 10

www.forcedorder.bandcamp.com


www.revelationrecords.com


www.revhq.com


www.facebook.com/revelationrecords


autor: Diovis



<<<---powrót