| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

FUNERAL

?In Fields of Funeral Grief?

Solitude Productions & DarkZone Productions (CD 2001 - 2015) 

Przyznam się szczerze, iż trochę się pogubiłem w tym co, kiedy i jak tworzył norweski FUNERAL. Przechodzili różne fazy muzyczne, skład się zmieniał, grupa znikała i pojawiała się (ostatni raz przy okazji albumu ?Oratorium? w 2012 roku), dwóch muzyków odeszło z tego świata? Być może to wszystko właśnie sprawiło, że nie przeszli do historii i nie stali się jedną z najważniejszych grup spod znaku szeroko pojętego doom metalu, ale dla wielu fanów są na tyle istotną formacją, że wciąż pytają się o dostępność ich wczesnych nagrań, które od dawien dawna są już niedostępne. Dlatego faktycznie prezentem dla nich był wznowiony ostatniego lata, z okazji 10-lecia istnienia rosyjskiej Solitude Productions, krążek wydany oryginalnie w 2001 roku, a zatytułowany ?In Fields of Funeral Grief?. Wówczas norweska grupa przechodziła okres przemiany z funeral doom/death metalu w bardziej gotycką (lub jak kto woli - klimatyczną) odmianę doom metalu, a na wokalu dominowała Hanne Hukkelberg. Wyjątkiem jest umieszczony pod koniec właściwego materiału ?Vile Are the Pains? z męskimi growlami i wokalizami bodajże klawiszowca zespołu). Pamiętam, że było to pewnym zaskoczeniem, szczególnie że w tym okresie niewiele grup decydowało się na taki krok, gdyż cała ta moda na gothic z wokalistkami już się zakończyła. Zważmy jednak, że FUNERAL nigdy jednak nie zbliżył się do popowego grania z ciężkimi gitarami i mimo wszystko obracał się wokół rzeczywiście twardszego i bardziej przytłaczającego grania. Jako jeden z nielicznych zespołów z Norwegii opierał swoje dźwięki na zestawieniu ze sobą elementów znanych z płyt MY DYING BRIDE z bardziej melodycznymi, czasem doprawionymi motywami muzyki klasycznej brzmieniami, a w tym konkretnym przypadku - dodatkowo prawie że operowymi wokalizami Hanne Hukkelberg, które na większości materiału nieźle się sprawdzają obok szlachetnie wykonanych, już bardziej typowych zaśpiewów. Gdyby jednak nie to, że zdarzają się w poszczególnych utworach momenty, kiedy dane jest pograć gitarom, basowi (świetna wstawka czterostrunowca w ?The Repentance?) i stanowiących zdecydowanie drugi plan klawiszom, to można by mieć wrażenie, że przykrywa swoim śpiewem pewne niedostatki całego zespołu. Pamiętajmy, że ówczesna frontmanka FUNERAL to jednak nie Anneke van Giersbergen, która potrafiła z monotonii swojego głosu wydobyć niesamowity oręż przykuwający ucho. Na szczęście, pomimo pewnych błędów produkcyjnych, których nie uratuje już żaden ponowny miks i mastering, muzycznie jest to rzecz naprawdę godna niejednego przesłuchania, ale oczywiście poziomu produkcji przywoływanego tu już przeze mnie MY DYING BRIDE nie przebije. Można więc pozorną toporność soundu włożyć między bajki, bowiem każdy fan klimatycznego, gothic/doom/death metalowego grania wyciągnie z ?lektury? tego materiału sporo ciekawych rzeczy, tym bardziej, że przydarzają się tutaj nawet wycieczki w stronę progresywnego grania, a jako, że digipakowe wydanie przynosi dodatkowo dwa utwory zarejestrowane przed właściwą sesją nagraniową, a przez to bardziej surowe, z męskimi wokalami (nieco krótsza wersja ?When Light Will Dawn? oraz ciut dłuższa niż na krążku ?The Stings I Carry?), to przyjemność jest tym większa. Cieszmy się tym co mamy, naprawdę, a i samo wydanie w digipaku też jest warte zakupu i postawienia na poczesnym miejscu na półce z płytami.

ocena:  8/ 10

www.funeralband.no


solitude-prod.com


autor: Diovis



<<<---powrót