| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

INDICIUM

"MMXV"

własna produkcja zespołu (CD-EP 2015) 

Z tego co wyczytałem w sieci, styl grania naszego polskiego INDICIUM przeszedł szereg przeobrażeń i mimo, iż słuchając ich najnowszej epki można uprzeć się na stwierdzenie, że są to muzycy we wspomnianej kwestii troszkę niezdecydowani, nie bardzo widzę sens by takowe wysuwać. Jest to uwarunkowane tym, że "MMXV" brzmi w dużej mierze w sposób koherentny, a przecież krążek z powodzeniem mógłbym wsunąć do kieszeni jakiemuś entuzjaście death'n'rolla z okolic późnego ENTOMBED, death/thrashu w wydaniu VIRGIN SNATCH, deathmetalowej motoryczności a la KRABATHOR, a niekiedy i mrocznego, śmierć metalowego oldschoolu według Piotra Wiwczarka, podpisującego się na płytach nazwiskiem pewnej postaci z "Gwiezdnych Wojen", której nie po drodze było z jasną stroną mocy. Ten dość krótki materiał rozpoczyna i kończy podobna sekwencja dźwięków w postaci introdukcji ujętej w jedną ścieżkę z pierwszym w zestawie "Parasitic Whore" i osobno wytłoczonego już outra, cechuje go zaś całkiem spore zróżnicowanie w obrębie utworów, gdzie wystarczy napisać, że "Hate Is Bad" przywołuje w pamięci metodologię riffowania znaną z krążków wspomnianego VADER, a "Doomrider" rusza odgłosem dzwonu stanowiącym przystawkę przed wjazdem (jak sam tytuł wskazuje) stricte doomowo-peacevillowskich riffów, a nie zapominajmy o iście rock'n'rollowym feelingu, jaskrawo przebijającym przez płótno bodaj każdego numeru, jaki trafił na najnowsze wydawnictwo kapeli. Wokalista mógłby popracować ciut bardziej nad angielskim i artykulacją poszczególnych słów, które growluje, a cały zespół poświęcić więcej czasu i uwagi składaniu kawałków to kupy, lecz nie są to minusy o wartościach mogących ciągnąć ocenę całości drastycznie w dół i trzeba przyznać, że panowie z INDICIUM granie czują. Skoro tak, nie pozostaje nic innego jak wziąć się w garść i nagrać kolejny album pełny z silnie reaktywnym materiałem, bo wydaje mi się, że na powyższe zdecydowanie ich stać. Podobny eklektyzm w zakresie death metalu i poniekąd również klimat cechował "A Perfect Evil" - rewelacyjny ostatni krążek studyjny AMORPHOUS. Na "MMXV" nie jest aż tak dobrze, choć można zwęszyć tu pewien talent, zamiłowanie do ciężkiego grania i niemały do powyższego zapał.

ocena:  7/ 10

www.metal-archives.com/bands/Indicium/22615


www.facebook.com/Indicium/?fref=ts


myspace.com/indiciumpl


autor: Kępol



<<<---powrót