| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

KEN MODE

"Success"

Season Of Mist Records (CD 2015) 

Powierzchowne wrażenie, które budzić może w widzu, tylko pozornie wesoła i jeśli już kolorowa, to w ironiczny sposób, okładka płyty najnowszego albumu KEN MODE nie pozwala przewidzieć tego jakie dźwięki wleją mu się do uszu gdy sięgnie on po czysto muzyczną zawartość wydawnictwa. Jedyne gitary, jakie wykorzystano podczas nagrań rozpoczynającego przygodę z najnowszą odsłoną twórczości zespołu "Blessed" to podobno te basowe, ale jak zadziornie ten numer brzmi! Wlekące się po ziemi przesterowane tąpnięcia, piski i masywna praca perkusji, jakby spod pałeczek Dave'a Grohla na albumach NIRVANY, dają w rezultacie efekt zwiększonej grawitacji, ale w jakże inny sposób niż ten hipotetycznie sugerowany przez obecny trend! Prawdziwy kunszt samego zespołu oraz producenta, z jakim współpracował on podczas realizacji "Success" - czyli najnowszego krążka, o którym mowa - słychać jednak dopiero wtedy, gdy okazuje się jak płynnie dopasowali oni wspomniany kawałek do realizatorskiego profilu pozostałych. Naprawdę niezły "These Tight Jeans" z dialogiem męskich i żeńskich wokali w refrenie to przecież zupełnie inny utwór. Niby o wiele bardziej rytmiczny i utrzymany w szybkim - w przeciwieństwie do swojego poprzednika - tempie, a  doskonale się z nim zazębia. Steve Albini miał przyjemność współpracować w charakterze inżyniera dźwięku z takimi nazwami i nazwiskami jak NIRVANA, NEUROSIS, THE PIXIES, ROBERT PLANT, JIMMY PAGE, MANIC STREET PREACHERS i wieloma innymi i brzmienie najnowszego KEN MODE z całą pewnością nie będzie rysą na szkle jego zawodowej reputacji. Facet wie jak porządnie zrealizować materiał zespołu grającego ostro, choć z wyraźnym alternatywnym smaczkiem i myślę, że podczas wklejania partii wiolonczeli (w tej roli Natanielle Felicitas) w gitarowo-perkusyjną oprawę utworu "Owl" owe umiejętności na pewno się przydały. Znany z fascynacji szeroko pojętym post hardcorem KEN MODE uśmiecha się obecnie do grunge'owo-alternatywnej sceny amerykańskiej lat 90. (NIRVANA, THE PIXIES, SONIC YOUTH), ale jeśli ktoś poleci "Success" zwolennikowi math core'owego grania z okolic SEARCHING FOR CALM, CONVERGE czy też noise rockowych kapel w stylu THE CUTTHROATS 9 czy THIN PRIVILEGE na pewno nie przesadzi, bo zdolności sensownego operowania dysonansami i niestandardowymi strukturami instrumentalnymi na pewno amerykańskiej kapeli nie można odmówić. Zarówno w żywym, energicznym i eksplodującym ognistymi riffami graniu ("I Just Liked Fire", kapitalny "Failing At Fun Since 1981"), jak i spokojniejszym, choć wcale nie mniej soczystym ("Dead Actors") KEN MODE odnajduje się świetnie i nie pozostaje mi w tym miejscu nic innego jak życzyć im tego, by tytuł płyty dobrze oddawał bieg wydarzeń w związku z ich obecną karierą sceniczną, bo potrafią oni nie tylko wysyłać w atmosferę inteligentnie preparowane bukiety szorstkich brzmień, ale i robić to tak, by o niektórych ich utworach po prostu nie dało się zapomnieć.

ocena:  8/ 10

shop.season-of-mist.com/ken-mode-success-cd-digipack


www.facebook.com/kenmode/?fref=ts


kenmode.bandcamp.com/


www.ken-mode.com/


autor: Kępol



<<<---powrót