| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MA?EUTISTE

?Ma?eutiste?

LADLO Productions (CD 2015) 

Mam wielki respekt do młodych zespołów, które nie śpieszą się szczególnie z pojawieniem się na scenie i zanim wypuszczą coś, co ich samych zadowoli w stu procentach, pracują nad tym przez wiele miesięcy, a nawet latami. Nie zawsze oczywiście wychodzi z tego produkcja genialna i ponadczasowa, ale ten okres działalności danego zespołu jest bardzo ważny i najczęściej unika się wtedy po raz jedyny czegoś takiego, jak presja z zewnątrz. Później, tak w sytuacji, gdy ten debiutancki materiał osiągnie coś w rodzaju sukcesu lub okaże się niepowodzeniem, już jest gorzej i często pod górkę. Dlatego często jest tak, że niektóre zespoły znikają po jednym czy dwóch kolejnych albumach, które powstają jeszcze jakby z rozpędu, a w efekcie muzycy zaczynają tworzyć pod nowymi szyldami lub dołączają do innych. Mam nadzieję, że taki mechanizm nie będzie odnosić się do wielu młodych kapel, w tym do MA?EUTISTE, które spożytkowało okres od czasu pierwszego demo ?Socratic Black Metal? z 2008 roku przygotowywaniem przez lata od 2009 do 2014 roku debiutanckiego albumu, zatytułowanego po prostu ?Ma?eutiste?. I niech nie zmyli Was opis wydawcy, że to ?album orkiestralny?, jest ?podróżą od przez black metal i muzykę ambient? lub że eksploruje ?różne muzyczne terytoria, jak folk rock, jazz i doom?. To wszystko jest trochę naciągane, bo tak zasadniczo można by rzec, że francuski zespół, który funkcjonuje w sześcio-, a nawet ośmioosobowym składzie (tylu muzyków było ostatecznie zaangażowanych w powstanie tego materiału), łączy tutaj przede wszystkim różne formy black metalu i stara się uczynić to w sposób jak najbardziej epicki i różnorodny, a jednocześnie kompleksowy i wzorem wielu wydawnictw z odległej przeszłości - koncepcyjny (album został podzielony na trzy części oraz stanowiący jakoby epilog i podsumowanie całości numer ?Death To Socrates?). W związku z tym mam wrażenie, że jest to album ?przefilozofowany? (mimo że we wkładce nie umieszczono tekstów, a jedynie matematyczno - astronomiczne ciągi cyfr i liter autorstwa Ptolemeusza i naszego rodaka Jana Heweliusza) i -  przynajmniej momentami - trochę przekombinowany. Ich ziomkowie z OTARGOS potrafili to jednak zapodać nieco sprytniej?. Nie wiem też na czym ma polegać ?orkiestralność? tego albumu, bowiem klawisze są używane jedynie zdawkowo w kilku fragmentach (?Purgatoire?), tak jak i tego typu instrumenty, jak saksofon, wiolonczela czy gitara akustyczna, a może nawet rzadziej. Akustyki i smyczkowe brzmienia wzbogacają przykładowo instrumentalny ?Purgatoire?, ?The Fall?, ?Absolution? i kolejny instrumental ?Annouciation?, zaś w introdukcji, zatytułowanej po prostu ?Introductions??, pojawiają się dźwięki imitujące harfę. Gdy jednak pominąć to, wobec czego można mieć pewne zastrzeżenia, to powinno się spojrzeć na ?Ma?eutiste? z perspektywy szacunku muzyków do black metalowej tradycji i tego, w jakim kierunku pociągnęły tę stylistykę swego czasu na przykład EMPEROR czy ENSLAVED i co uczynił dla odświeżenia pewnej formuły post-black metal. Warto nadmienić, że MA?EUTISTE nie poszło aż tak bardzo radykalnie z łączeniem blacku z innymi gatunkami, jak ich ziomkowie z PENSEES NOCTURNES, ale w paru momentach rzeczywiście nieźle zaskakują. Wydający się pokręconym i awangardowym, ale jednak na wskroś black metalowy ?Absolution? zmienia się w środku raptownie w lekko jazzujący, trochę taki Ulverowski numer, a potem powraca do infernalnego szaleństwa. ?Lifeless Visions? w dużym stopniu skupia się na zagranym na doom/death metalową nutę temacie z dużą dozą rzadkiej w takich ilościach w black metalu melancholii i mnogością melodyjnych solówek gitarowych, a na prawie blues rockowych skalach zbudowany jest wspomniany już wcześniej, instrumentalny ?Annouciation?. Rzadkością nie są również nawiązania do muzyki klasycznej, co w formie epickiej nieźle współgra na przykład w ??In the Mirror? i ?Death To Socrates?. Tu i ówdzie można w tym wszystkim odnaleźć również pewne podobieństwa do innowatorów z NE OBLIVISCARIS czy do starszego OPETH, a i te wszystkie, nasycone doom metalem czy chóralnymi zaśpiewami momenty też dalekie są od banału. To rzeczywiście wydawnictwo na więcej niż kilka przesłuchań, by móc docenić zróżnicowanie i mimo wszystko - dużą odwagę muzyków MA?EUTISTE.

ocena:  8/ 10

www.maieutiste.ovh.org


www.facebook.com/maieutisteofficial


www.lesacteursdelombre.net


autor: Diovis



<<<---powrót