| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MAJESTIC DOWNFALL

??When Dead?

Pulverised Records (CD 2015) 

Po raz kolejny przyszło mi opisywać materiał niezłomnego meksykańskiego muzyka Jacobo Cordovy, który od jakiegoś czasu znalazł towarzysza w osobie ?żywego? perkusisty Alfonso Sancheza i dzięki temu może dać i jemu się wykazać. Wcześniej MAJESTIC DOWNFALL - o tym bowiem zespole mowa - jako swoista odmiana od tego, co robił lub nadal robi w ZOMBIEFICATION czy TICKET TO HELL, mógł snuć swoje powolne, majestatyczne lub depresyjne wynurzenia samemu, lecz z czasem zorientował się, że i tu trzeba pewnego progresu. Dlatego z czasem uciekł od zwyczajowego, naturalnie płynącego, acz pozbawionego większego polotu doom/death metalu, przez jakiś czas coraz bardziej wzbogacanego depresyjnym black metalem inspirowanym SHINING czy FORGOTTEN TOMB w bardziej błyskotliwą, choć nadal osadzoną w dawniejszych dźwiękach muzę. Ostatnie dwa wydawnictwa, w tym split z THE SLOW DEATH, powierzył meksykańskiej Chaos Records i można było na nich wyczuć, że MAJESTIC DOWNFALL to już nie tylko wolne, sentymentalne i zdane na łaskę fanów metalowej przeszłości granie, ale cośkolwiek ponadto. Co więc zawiera w sobie jakby kolejny punkt programu - ??When Dead?, czyli pierwszy album wypuszczony przez nie całkiem skorą do tej pory do wydawania doom/death/black metalu Pulverised Records? Po krótkiej, instrumentalnej introdukcji w postaci praktycznie tytułowego ?When Dead?, okazuje się, że przynajmniej fragmentarycznie będzie można być świadkami przepoczwarzenia się MAJESTIC DOWNFALL w grupę mocno zainfekowaną bezkompromisowym, czasem nawet bardzo szybkim lub nieco bardziej pokręconym black metalem, ale najczęściej łączącym jego bardziej klimatyczną stronę z wciąż fascynującym Jacobo doom/death metalem, który święci ostatnimi czasy - przynajmniej w sferach bardziej podziemnych - swoje tryumfy. Tu wciąż pojawiają się kilkunastominutowe ?długasy?, które będą bardziej osłuchanym kojarzyć się z czymś konkretnym. Dla mnie ?przeginką? jest wstępna i generalnie powracająca co jakiś w postaci motywu część ?The Brick, the Concrete?, a każdy fan znający te wcześniejsze utwory MY DYING BRIDE, będzie wiedział dlaczego tak twierdzę. Słuchając takiego DOOMED czy ABSTRACT SPIRIT przynajmniej wiem, że takie rzeczy się nie przytrafią, choć sami twórcy przyznają się do takiej czy siakiej, konkretnej fascynacji. ?Doors? co prawda odchodzi od tak dosłownych rzeczy, ale specjalnie nie zachwyca, natomiast w ostatnim na płycie, ?The Rain of the Dead?, zdarzają się rzeczy zwyczajnie zachwycające klimatem, jest też nieczęsto stosowane w takiej muzyce, hard rockowe solo na gitarze i tak to się toczy aż do końca. Album bez większych fajerwerków, solidny, ale w samym 2015 roku słyszałem co najmniej kilka znacznie ciekawszych w zbliżonej estetyce. 

ocena:  6,5/ 10

www.facebook.com/majestic.downfall


www.myspace.com/majesticdownfall


www.pulverised.net


autor: Diovis



<<<---powrót