| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

OMMADON

?Empathy For the Wicked?

Golden Mantra (LP 2015) 

Nie zmieniam zdania na temat szkockiego duetu OMMADON. Po tym co napisałem w recenzji dwupłytowca ?V? z 2014 roku, powtórzę to raz jeszcze przy okazji opisu ?Empathy For the Wicked?, które to wydawnictwo jest na szczęście jednopłytowe i to tylko 46 minut z sekundami muzyki może ciężkiej, drone?owej i dalekiej od mainstreamu. To rzecz nudna i mało twórcza. Złożony z dwóch utworów materiał to dalej eksplorowanie instrumentalnego, powolnego doom metalu (strona A) i drone/doom/noise?owych rejonów (strona B). To pierwsze ogranicza się w zasadzie do zapodawania zestawu powolnych lub bardzo powolnych, z czasem coraz dłużej wybrzmiewających riffów, a towarzyszy temu naturalistycznie brzmiąca perkusja i to właściwie wszystko. Kurde, ja sam chciałbym kiedyś w końcu pograć coś w apokaliptycznym stylu a la HELLHAMMER, ale dopóki to by nie nabrało jakichś rzeczowych kształtów, nie pchałbym się na ?mównicę?, podczas gdy gitarzysta David Tobin oraz odpowiedzialny za hałasy perkusista Ewan Mackenzie owoce swoich prób od razu oddają wydawcom i można sobie zadać jedynie pytanie - komu to służy? Chyba nikomu poza sami muzykami, którzy w ten sposób okazują swój mało atrakcyjny ekshibicjonizm. Pierwsza część ?Empathy For the Wicked? wymiera w końcówce, a druga to już zdecydowany minimalizm złożony z niekończących się zapętleń, dronowych struktur i zgrzytów, szumów, szmerów, przesterów i bzyczeń, co dopiero z czasem powraca do zestawu jakichś tam agonalnie zapodanych riffów i od niechcenia nabijanego rytmu, a żeby było ciekawiej, za mastering całości odpowiada, podobnie jak w przypadku ?V?, sam Billy Anderson (m.in. NEUROSIS, EYEHATEGOD?). Amerykańska prasa, włączywszy w to ratujący się przed upadkiem ?Rolling Stone?, ekscytuje się OMMADON i przyrównuje ich do SUNN O))) czy EARTH, ale dla mnie to jakiś absurd i dziennikarska histeria, bo pomimo, że sam jestem fanem różnych dziwactw, kolosalnych ciężarów i hałaśliwych brzmień, to dla mnie ten duet zdaje się być zwyczajnym szwindlem i zabieraniem cennego czasu, który mógłbym poświęcić bardziej wartościowym pozycjom muzycznym. Jeden punkt to i tak za dużo dla ?Empathy For the Wicked?, więc ucinam to o połowę. 

ocena:  0,5/ 10

www.ommadon.bandcamp.com


www.facebook.com/pages/Ommadon/122816124443493


autor: Diovis



<<<---powrót