| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

OMRADE

"Edari"

My Kingdom Music (CD 2015) 

My Kingdom Music, którzy wiosną ubiegłego roku wydali debiutancki album projektu OMRADE pod tytułem "Edari", reklamują wyrób sypiąc w notce promocyjnej jak z rękawa tak grubymi nazwami jak ULVER, MANES, DODHEIMSGARD czy GOD IS AN ASTRONAUT i jeśli chodzi o dwie pierwsze, ciężko byłoby wskazać na bardziej trafne, przybliżające słuchaczowi z jaką twórczością może się na owym krążku spotkać. Ja dołożyłbym do nich jednak od siebie OBSIDIAN KINGDOM, KEKAL, czy z bardziej komercyjnej - choć nie mniej zacnej - półki ARCHIVE bądź DEAD CAN DANCE, bo gdyby chcieć zaszufladkować twórczość OMRADE w najbardziej racjonalny sposób z możliwych, nazwa aktu natychmiastowo ustawia się w tym samym rzędzie, co wyżej wspomniane. Zanim zaryzykuję stwierdzenie, że oferta OMRADE to lektura obowiązkowa każdego szanującego się fana tamtych grup, autorzy "Edari" będą natomiast niestety zmuszeni wysilić się ciut bardziej. OMRADE to duet. Jean-Philippe Ouamer odpowiada tu za instrumenty perkusyjne i elektronikę, a Christophe Denhez gra na gitarze użyczając równolegle głosu. Wykonują oni, okraszoną gdzieniegdzie metalem w subtelnej postaci, awangardową mieszankę mrocznej, melodyjnej elektroniki, trip-hopu, ambientu i neoklasyki. "Motsogn" z numerem jeden wprowadza w nostalgiczny nastrój za sprawą zimnego, klawiszowego tła, lecz im posuwamy się dalej po tafli tego ośnieżonego i upstrzonego truchłami zamarzniętych łabędzi, muzycznego jeziora, tym skuwający powierzchnię lód coraz to bardziej się roztapia, odsłaniając ostatecznie gorący dialog między sekcją rytmiczną a instrumentami dętymi, których ślady zarejestrowali gościnnie Leo Sors, Damien Legret (saksofon) oraz Kriss Mndra z MASTER CROW (trąbka). Okazjonalnie można tu jeszcze usłyszeć partie wokalne Guillaume Bideau (ex-SCARVE, MNEMIC, ONE WAY MIRROR) oraz Asphodel (ex-PIN UP WENT DOWN, PENUMBRA, oOoOoOoOoOo) i postąpiłbym niesprawiedliwie twierdząc, że "Edari" jest pod względem wykorzystanych środków krążkiem nudnym i przewidywalnym, choć fakt, że na jakiejś płycie dzieje się dużo absolutnie nie czyni z niej od razu pozycji udanej, gdyż oprócz tego musi jeszcze dziać się na niej dobrze, co nie jest tu bynajmniej regułą. "Mann Forelder" rozpoczyna odgłos sprzężeń towarzyszących standardowemu podpinaniu gitary pod wzmacniacz, co stwarza możliwość wyprowadzenia twardo kostkowanych, choć odpowiednio przetworzonych celem wtopienia w tło, riffów i tego typu zabiegi mogą się podobać, a opętańcze chórki i brudny industrial, które wchodzą później, przykuwać uwagę, ale żeby to jeszcze wszystko było dawkowane z odpowiednim umiarem czy choćby wyczuciem byłbym, jak to się mówi, zobowiązany. Zamiast tego odnieść można wrażenie, że ścieżka jednego instrumentu biegnie tutaj sobie, drugiego sobie, a trzeciego też wybrzmiewa jakby wedle swoich i tylko swoich zasad. Będący najsilniej odcinającym się na tle innych utworów numer "Luxurious Agony" przypomina o łagodniejszym obliczu DEVINA TOWNSENDA wnosząc nieco kojącego ciepła w to smutne misterium sonicznego chłodu i wraz z efektywnie rozkręcającym się, ostatnim na trackliście, "Ottaa Sen" wpuszcza mały promyk nadziei na to, że OMRADE się kiedyś zwyczajnie wyrobi, oddając w nasze ręce materiał, podczas którego realizacji odsieje ziarna od plew, a te dobre - wyłuskane spośród innych - pomysły wcieli w życie zupełnie bezpoślizgowo. Utwory tej grupy zdają się jednak na dzień dzisiejszy bazować na bardzo schematycznych liniach melodycznych, gdzie za przykład wystarczy podać "Satellite And Narrow", na którym MANES zbiera od nich zamaszyste, choć zbyt kwadratowe by uznać je za szczere, pokłony. Album do posłuchania (zwłaszcza gdy ktoś gustuje w mrocznej awangardzie), ale euforycznych uniesień nie stymuluje.

ocena:  6/ 10

www.facebook.com/Omradetheband/info/?tab=page_info


mykingdommusic.net/archives/releases/omrade/


omradetheband.wix.com/omrade


autor: Kępol



<<<---powrót