| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

SORROWFUL

?In the Rainfall?

Solitude Productions & DarkZone Productions (CD 2015) 

O ile przy większości wydawnictw ze znaczkiem Solitude Productions czy BadMoodMan Music mogę napisać we wstępie recenzji, że jeśli uważacie, iż te firmy wydają brzmiące podobnie do siebie zespoły lub klony uznanych ekip z kręgów szeroko pojętego doom/funeral doom metalu, to lepiej to sobie przemyślcie, tak przy SORROWFUL ja sam ze sobą musiałem przegadać w myślach pewne sprawy. Od pewnego czasu dostrzegam niepokojące symptomy przesycania się rynku odbiorców wszelkimi zespołami, które korzystają z podobnych środków, a niektóre zdają się ich nadużywać, a przy tym nie wnosić nic szczególnego. Jeśli nawet meksykańskie pochodzenie założycieli tego zespołu, Jorge Vergary i I. Ishtara, pomogło im po przeprowadzce do Szwecji w wielu sprawach (mogli na przykład włączyć się do skandynawskiej sceny, która działa na pewno prężniej niż meksykańska). To samo dotyczy doświadczenia w graniu w kilku mniej istotnych kapelach, ale nie owocuje to niestety nawet w połowie tak przejrzystym podejściem do doom/death metalu jak u ich ziomków z MAJESTIC DOWNFALL. Kawałki z debiutanckiego albumu ?In the Rainfall? nie są co prawda utrzymane w jednym tempie i czasem nieco przyśpieszają, ale zasadniczo niewiele różnią się od siebie, przez co nawet to przemieszanie typowych dla doom/death?u, chwilami wręcz oklepanych motywów z odrobiną skandynawskiej melancholii i melodyki a la wczesny AMORPHIS czy INSOMNIUM oraz ?brajdowskiego? emocjonalizmu niewiele pomaga. Nie ma na tym albumie kawałków szczególnie zapadających w pamięć, wyróżniających się i pozostawiających po sobie większy ślad, a próby wzbogacenia tej muzy o cokolwiek ciekawego są taką rzadkością, że trudno wypowiadać się o SORROWFUL w superlatywach, bowiem należą do tych grup, które sprawiają wrażenie uczniaków przepisujących lekcje z internetu, gdzie nie zawsze wszystko jest zgodne z prawdą, a na pewno tamte realia mijają się często z rzeczywistością. Nic dodać, nic ująć. I to chyba najcieńsza płyta ze znaczkiem Solitude, jaką ta firma wydała od wielu, wielu miesięcy. Co stwierdzam z nieukrywaną przykrością?

ocena:  4/ 10

www.facebook.com/sorrowfuldoom


solitude-prod.com


autor: Diovis



<<<---powrót