| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

THE DEAD GOATS

"Don't Go In the Tomb"

Arachnophobia Records (CD-EP 2015) 

Niekiedy, gdy patrzę na dyskografie aktów o stosunkowo niewielkim stażu na scenie, dochodzę do wniosku, że ich wydawnictwa ustawiają się pod względem metrażu jakby w odwrotnej kolejności w relacji do tego jak wyglądały wczesne stadia katalogów kapel stawiających pierwsze kroki np. w latach 90. Na pierwszy ogień szły wszelkie demówki, rehy, epki, splity i materiały rozmiarów pomniejszych, a co robi powstały pięć zim temu THE DEAD GOATS? Na przysłowiowe 'dzień dobry' wypuszcza pełnogrający album studyjny, po czym, od blisko trzech lat serwuje słuchaczom same rzeczy typu mini. Dokładnie takie gabaryty cechują EP "Don't Go In the Tomb". EP, które mimo iż wydane zacnie, nastręczyło mi jednak skromnych wątpliwości. Czasy się zmieniają i o ile kiedyś upublicznianie dużych płyt studyjnych w formie zwykłego jewel-case'u bez wielostronicowej książeczki było absolutną normą, tak teraz wydawcy szarpią się jak widać na mieszczące trzy utwory, acz na wskroś gustowne, tekturowe digipacki z rozległym, rozkładanym w plakat bookletem, w którym oprócz tekstów znaleźć można mnogość najróżniejszej maści zdjęć. Wydanie to jednak nie wszystko, bo słuchając poprzedniego materiału formacji miałem cichą nadzieję, że THE DEAD GOATS wejdzie kiedyś w poczet polskich spadkobierców death metalu ze szwedzkich ziem rodem, gdyż dokładnie taki muzyczny gatunek zespół zwykł uprawiać i zdecydowanie wie jak w ten sposób zabrzmieć, aczkolwiek wiele wskazuje na to, że na tym się niestety skończy. Jak przystało na klasyczny śmierć metal z krainy kiszonych śledzi, ich muzyka zdradza mniejsze zorientowanie na technikę wykonania i komplikowanie form, a zamiast tego większy nacisk na piwniczny klimat, tzw. gruz w warstwie gitar i miejscami bliski punkowemu feeling sekcji rytmicznej. ENTOMBED i DISMEMBER z całą pewnością nie należą do obojętnych tym białostockim muzykom nazw, ale zanim napiszę w którejś recenzji, że reprezentują styl naprawdę godnie, zdecydowanie winni oni wysilić się ciut bardziej. Nie wiem jakie aspiracje siedzą w głowach tego trio. Z tego, co widzę chłopaki działają również w innych aktach i być może traktują THE DEAD GOATS jako typowy projekt poboczny, gdzie mają miejsce i czas by zwyczajnie uderzyć w szwedzką nutę i bez ciśnienia pograć? Jeśli tak, to ok. Utwór tytułowy wprowadza w grobowy nastrój odpowiednim intrem, po którym wybrzmiewa już część grana z użyciem tzw. żywych instrumentów i natychmiastowo uspokaja zwolenników bezkompromisowości, bo wiadomo, że tak surowej i brutalnej muzyki w komercyjnych mediach raczej próżno szukać. "Featherless" nie jest może hiper rozbudowaną, wielowątkową kompozycją, lecz nie ogranicza go również typowy schemat typu zwrotka-refren, świadcząc dodatkowo o tym, że - zgodnie z podejściem protoplastów - kapela potrafi również wzbogacić swoją twórczość sekwencjami o silniej wyczuwalnej linii melodycznej, więc niby wszystko co trzeba na tym mini-albumie mamy. Problem jest taki, że jest to granie w obrębie swej konwencji przerażająco zwyczajne. Jeśli ktoś nie ma odpowiedniego układu odniesienia, może się jeszcze na taką epkę złapać, ale jeśli kanon wyznacza Wam "Left Hand Path", bądź "Back To the Front" obecnego wcielenia ENTOMBED, czy nawet współczesna reprezentacja z FIRESPAWN (by nie szukać daleko), ZOMBIEFICATION, DEMONICAL czy USURPRESS na czele, "Don't Go In the Tomb" może niestety nie dać rady.

ocena:  6/ 10

arachnophobia.pl/shop/cd/the-dead-goats-dont-go-in-the-tomb-digipack-mcd/


www.metal-archives.com/bands/The_Dead_Goats/3540348592


www.facebook.com/TheDeadGoats


autor: Kępol



<<<---powrót