| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

THE HILLINOISE

?My Sleeping Butterfly?

Club Inferno Ent. (MCD 2015) 

Włoska My Kingdom Music, jak i współpracująca z nimi Club Inferno Entertainment lubią od czasu do czasu zapodawać różne świeżynki z włoskiej sceny muzycznej i takową jest również kwartet THE HILLINOISE z południa Włoch. Razem zaczęli grać całkiem niedawno, początkowo z wokalistką Rossellą Picone, z którą zresztą nagrali pierwszą epkę ?Sorriso Plastico?, ale w 2015 roku zastąpiła ją Daniela Stefanelli i jej głos słychać na drugiej epce ?My Sleeping Butterfly?. Niech to jednak nie zmyli czujności, bowiem czworo muzyków z Potenzy znajduje swoje inspiracje nie w gotyku i metalu, a raczej w dźwiękach NIRVANY, noise rocka czy w rzeczach tworzonych przez A PERFECT CIRCLE, TOOL, KATATONIĘ i AFGHAN WHIGS, a do tego można by jeszcze dołożyć szeroko pojmowany alternative rock i sporo italskiej melancholii. Bardzo spokojnie, leniwie wręcz zaczyna się pierwszy na tej trzy-utworowej płytce ?Lighter?, z akustyczną gitarą, przetykaną z czasem także partią z przesterem, wyrazistym, pomrukującym jazzująco basem i - nie ukrywajmy tego - takim sobie wokalem Danieli. Ani on mocny, ani przenikający przez skórę lub powodujący dreszcze na plecach. Dużo lepszych i ciekawszych wokalistek znajdziemy na naszej krajowej scenie alternative rockowej i tutaj towarzyszący jej panowie Rocco Emanuele Gugliemi (gitara), Gianluca Falasca (bębny) i Marco Evangelista (bas) nie mają się czym pochwalić. Sami coś tam kombinują w strukturach muzycznych i chociaż podchodzą dość minimalistycznie do tej materii, to da się tego słuchać. Drugi kawałek, ?Nymphetamine?, ma zresztą bardziej przebojowy potencjał, jest bardziej żwawy i bardziej czytelny, jednak wspomniana wokalistka dalej się nie wykazuje niczym specjalnym. Próbuje obierać manierę Anneke van Giersbergen (ex-THE GATHERING), ale gdzież jej poziomem wykonawczym do starszej koleżanki?! Pozostaje jeszcze numer tytułowy i tu jest podobnie, choć sam kawałek jest mocno połamany rytmicznie, szarpiący gitarowymi akordami i uspokajający się na chwilę w środkowej części, brzmi jakoś tak garażowo, acz przy tym nienajgorzej. Całość jednak nie przekonuje mnie za bardzo, bo wiem, że takich kapelek gra w każdym kraju kilkaset, a tylko niektóre mają faktycznie coś do przekazania.

ocena:  5/ 10

www.facebook.com/thehillinoise


www.club-inferno.org


www.mykingdommusic.net


autor: Diovis



<<<---powrót