| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

VALDUR

?Pathetic Scum?

Bloody Mountain Records (CD 2015) 

Trio VALDUR zapowiedziało swoje potężne nadejście już poprzednim albumem ?At War With? z 2013 roku. Na mnie zrobili wrażenie niesamowitym kolorytem, zdawałoby się, ogranych już na mnóstwo sposób dźwięków spod znaku black metalu i black/death metalu. ?Pathetic Scum? potwierdza potencjał tej ekipy, bowiem surowe, niezwykle szybkie i bezkompromisowe dźwięki rozpoczynające tę płytę w trwającym dziewięć i pół minuty ?Tank Torture? koszą momentami trawę do gołej ziemi, że tak to ujmę. Takiego bestialstwa nie powstydziłby się któryś z norweskich, szwedzkich czy kanadyjskich bandów spod znaku black metalu. Po jakimś czasie co prawda wchodzi zwolnienie, ale tu z kolei VALDUR pokłonił się tym najbardziej zagęszczonym i ciężkim numerom INCANTATION. Ten tytułowy czołg rzeczywiście torturuje i robi to bardzo efektywnie! ?Impending Doom? działa podobnie i chociaż to też nie jest krótki numer (5?36), to koledzy Vuke, William i Matthew porywają swoim szaleństwem. Do tego kawałka, jak i do następnego, ?Blessings of the Goat?, powklejali dodatkowo jakieś dziwne wrzaski i nie bawią się w żadne ceregiele. Mniej na tym materiale starań o precyzję, a więcej dzikości, obłędu i bezlitosnego parcia do przodu. Nie wiem przypadkiem czy nie jest to sprawka nowego gitarmena Vuke?a (muzycy tłumaczą, że jest pełnoprawnym członkiem VALDUR, choć Samuel jest również wciąż w zespole, ale ze względu na sprawy osobiste nie ma na to czasu), bowiem jego ekspresyjna i bezkompromisowa gra najwyraźniej nakręca pozostałych. I nie jest to żadne ?cascadian pitu-pitu?, a najbardziej ekstremalna postać black metalu, jedynie czasem doprawionego duchem death metalu. A marszowy numer tytułowy pokazuje, że odpowiednie dozowanie klawiszy może być skuteczne i przynieść właściwy efekt. Zeschizowane solówki gitary i mieląca, death?owa druga linia niosą instrumentalny ?Incantre Pt. 2?, który gwałtownie zmienia się w klawiszowe choróbsko, a potem powracają gitary i znów pozostaje jakieś dziwne pobrzękiwanie. Na koniec mamy jeszcze surowy, zaczynający się na swój sposób transowo ?Morbid Emanations? z prawie post-rockowymi gitarami w tle, delikatnie wkomponowanym klawiszem, choć z czasem szatkowanie staje się już iście piekielne i zdecydowanie black/death metalowe. Nic tu jednak nie jest oczywiste, bowiem w ciągu siedmiu minut dzieje się dużo, czasem chaotycznie, jest ambientowy wtręt, ma się wrażenie, że każdy instrument gra swoje i wbrew innym. Czysty obłęd!

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/pages/valdur/54163319709


www.bloodymountainrecords.com


autor: Diovis



<<<---powrót