| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

VARGNATT

?Grausammler?

Eisenwald Tonschmiede (CD 2015) 

Tak zwany depresyjny black metal bywa taki i siaki, a już ten germański w szczególności siaki i bylejaki. Nie odnoszę tego oczywiście do wszystkich tworów działających do Niemiec, bo sami możecie wyczytać na naszych wirtualnych łamach, że kilka z nich dostało ode mnie nawet prawie że pochwalne laurki ;-). Właściwie to nie mam się też do czego uczepić w przypadku debiutanckiego pełnograja VARGNATT, który poza tym, że ze czcią podchodzi do ?norweskości? zarówno swoją nazwą, jak i muzyką nawiązującą na równi do BURZUM i wczesnego ULVER, to tworzy wdzięcznie brzmiące utwory - nie nazbyt rozbudowane, nie zanadto przydługawe, a przy tym melodyjne w wyrafinowany sposób i wzbogacone kilkoma ciekawymi smaczkami. Już w pierwszym kawałku, ?Weltverloren?, ładnie zazębiają się ze sobą desperackie wrzaski Evae?a (on również obsługuje gitarę i bas) z pędzącą do przodu perkusją (gościnny udział znanego z TOTAL NEGATION Wiedergaengera) ciągnącą za sobą monolityczne akordy, ale gro dźwięków w tym utworze balansuje gdzieś między na wpół akustycznymi brzmieniami i melodycznymi liniami wywodzącymi się w prostej linii od zapomnianego już pewnie przez większość EMPYRIUM, a i coś z XASTHUR też się tutaj wkrada. Pomysłowo zmieniające się tempo i rozwijanie głównego wątku przewodzą również następnemu numerowi o tytule ?Alleininmir?, a w końcówce zaczyna pobrzmiewać żeński, chóralny zaśpiew, za który odpowiada H.es.a.e. (NACHTREICH, ex-EUDAIMONY) i z początku można to uznać nawet za partię z klawisza. Ta sama pani wzbogaca końcówkę na ogół bardzo melancholijnego ?InderIrre? rzewnymi partiami skrzypiec, natomiast na kolejne smaczki nie trzeba wiele czekać, bowiem w ?VordenToren? słychać pewne inspiracje PINK FLOYD, chociaż fan tego zespołu skrzywiłby się słysząc to w połączeniu z desperackimi wokalizami Evae?a i werblowymi huknięciami perkusji. Dla mnie jednak takie hybrydy mają sens, gdyż pokazują, że black metal, choć swego czasu był rewoltą przeciwko rockowi jako takiemu, od wielu już lat pokonuje tę ortodoksyjność i w ten sposób odnajduje nowe rozwiązania, dzięki czemu nie stał się zwyczajną skamieliną. A że VARGNATT wkłada w to sporo emocji i nie ogranicza się do depressive black metalowej kliszy, to tylko należy przyklasnąć temu nowemu tworowi na scenie. Z przyjemnością dosłuchałem ?Grausammler? do końca, bo i akustyczna miniatura ?Graunwandler? z chóralnymi zaśpiewami i pobrzmiewającymi dzwonami jest urokliwa, a tytułowy kawałek na końcu nie jest powtórką z poprzednich numerów z płyty i z pełną rozwagą oddaje obłąkańczo - melodyczno - melancholijną naturę całości. 

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/vargnattofficial


vargnatt.bandcamp.com


www.eisenton.de


autor: Diovis



<<<---powrót