| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

WOMBBATH

?Downfall Rising?

Pulverised Records (CD 2015) 

Chyba niebawem zaczaicie skąd wziął się mój dystans wobec nie tak wybitnej (wystarczy znać podstawowo ?szwedzki death metal? z początku lat 90-ych, gdy obok wybitnych szczęściarzy i talentów można było znaleźć wielu przeciętniaków oraz zwyczajnych naśladowców) i jedynej w latach tychże płyty ?Internal Caustic Torments? szwedzkiego WOMBBATH, którą wznowiła po 20 latach, w 2013 roku singapurska Pulverised Records. PR-owskie talenty Roya były swego czasu mocną stroną tej firmy i faktycznie można było spodziewać się kolejnych, nie odkrytych do końca pozycji z tamtego czasu, a to, że udało mu się namówić do powrotu (jak się okazało, na krótko) na przykład SEANCE pamiętam do dziś, choć minęło już parę ładnych lat. Znakiem, że w tych niepewnych czasach nic nie jest dane na zawsze jest to, że pojawił się przesyt ?Szwecją?, a pojawiające się zewsząd stare i nowe nazwy kojarzące się z death metalem tylko potęgowały te coraz mniej im przyjazne emocje. Gdy więc ów Roy zapowiedział nie tak dawno temu, że działający ledwie przez około trzy, może cztery lata w death metalowej stylistyce WOMBBATH, a który po fali zainteresowania tym gatunkiem, po 1993 roku, zrobił woltę w stronę death ?n rolla i potem zaginął na wiele lat, powraca, odebrałem z odpowiednim dystansem i niewiele się omyliłem. ?Downfall Rising? to rzecz przekombinowana, w żaden sposób nie odświeżająca ?Swedish death metalu?, ani go nie reprezentująca w sposób klasyczny czy też w odchodzący od niego sposób twórczy, trochę poniekąd kontynuując rozpoczęte na wspomnianym na ?Internal?? poszukiwania w stronę europejsko - amerykańsko - kanadyjską. Zdania na pewno będą podzielone, ale to nie jest tylko kwestia tego, że takie ENTOMBED, DISMEMBER czy GRAVE szybko znalazły sobie prężnie firmy wydawnicze i na tym ukuły swój nie zawsze procentujący od razu sukces, ale to, że w każdym kręgu próbuje się oddzielać ziarna od plew i tak też się dzieje na tej scenie. Przykładowo nie dziwiłem się brakiem większego zainteresowania CENTINEX, ale praktycznie ci sami ludzie nieco później i pod zmienionym szyldem DEMONICAL trafili właściwie, tak jak i rekonstruujący się praktycznie w podobnym czasie EVOCATION, podczas gdy spóźnialscy nie trafili ani na pierwszą, jak i drugą falę. Tak też tłumaczę WOMBBATH, który nie jest przecież totalnym niewypałem, a różnymi urozmaiceniami na ?Downfall Rising? może zaskakiwać, ale pozostawia po sobie wrażenia jak najbardziej mieszane i nie daje większych nadziei, że właśnie znaleźli swój czas i teraz będą przez parę lat na death metalowym topie. Z oryginalnego składu pozostał jedynie gitarzysta Hakan Stuvemark, a reszta, choć to doświadczone wygi, też nie umie odnaleźć recepty jak wyjść z tego impasu. Wygląda na to, że nie zawsze bardzo nisko strojone gitary, złowieszcze growle, nadmiernie akcentowana brutalność i wplatane dla odmiany klawiszowe motywy zdają egzamin.  

ocena:  4/ 10

www.facebook.com/Wombbath


www.pulverised.net


autor: Diovis



<<<---powrót