| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ALTAR / CARTILAGE

?Ex Oblivione / The Fragile Concept of Affection?

Xtreem Music (Split 2 CD 2015) 

Ten dwupłytowy split to mocno poszerzona (o jakąś, nie bagatela, godzinę!) wersja wspólnego albumu szwedzkiego ALTAR i fińskiego CARTILAGE wydanego oryginalnie przez pierwszą inkarnację obecnego Xtreem Music, czyli Drowned Productions w 1992 roku. Pierwsza z dwóch kapel pochodzi z żużlowej Kumli i poza tym dzielonym wydawnictwem oraz kilkoma pomniejszymi materiału w rodzaju demosów nie zaistnieli szerzej w świadomości death-maniaków. Do tego jeszcze wiadomo, że bardziej znany ALTAR to był ten holenderski, działający ciut później i znacznie dłużej. Z kolei historia CARTILAGE jest jeszcze skromniejsza, ponieważ Finowie z VAASA działali zaledwie dwa lata i przed ?The Fragile Concept of Affection? (tak zatytułowana jest ich część na splicie) mieli na koncie dwie demówki, a potem się rozpadli, tak jak wiele innych dobrze zapowiadających się kapel z Krainy Tysiąca Jezior.
Zacznę jednak od ALTAR, który to zespół zapowiadał się nawet ciekawiej od swoich pobratymców z CARTILAGE. Pamiętajmy, że ?Ex Oblivione? powstało w 1992 roku, a więc tylko ciut później od kamieni milowych szwedzkiego death metalu, czyli ?Left Hand Path? ENTOMBED, ?Like an Everflowing Stream? DISMEMBER czy kilku innych kluczowych pozycji z tego okresu. Dzięki tape-tradingowi (wymiana kaset pocztą tradycyjną) i podziemnym zinom plaga szerzyła się w miarę szybko, ale internetu wówczas jeszcze nie było, więc zadziwiające jest przede wszystkim to, że już wtedy ALTAR tak śmiało sięgał po klawiszowe i pianinowe motywy (nota bene autorstwa pomagającego im przy produkcji Dana Swano z EDGE OF SANITY), które Magnus Carlsson, Jimmy Lundmark i Fredrik Johansson wplatali ze swoim mentorem w zdecydowanie gitarowe dźwięki gdzieś z pogranicza DISMEMBER, CEMETERY, wczesnego AMORPHIS, AT THE GATES i ówczesnego DEATH. Oznacza to, że ALTAR parł do przodu, nie zapominając też o swoistej, ?szwedzkiej? melodyce, kombinowaniu z tempem i wyrazistych partiach basu. Po tych pięciu numerach następuje część bonusowa, a na pierwszy rzut idą dwa zremiksowane kawałki z pierwszego demo: ?Severed On the Attic? i ?No Flesh?. Od oryginałów sprzed roku różnią się ciut większą klarownością dźwięku i maniacy dostrzegą tutaj, że już wtedy Dan Swanö miał rękę do studyjnej obróbki tego, co mu powierzono. A skoro wspomniałem już o ?Demo ?91?, a zatytułowanym ?No Flesh Shall Be Spared?, to jak na bardzo młodą wówczas kapelę, już przejawiali oznaki, że mogą wykraczać poza normy ?Swedish death metalu?, bo chociaż momentami łoją równo i momentami jeszcze jedną nogą tkwią w dość standardowym death/thrashu, to nie mamy tutaj do czynienia z jednostajnym umpa-umpa, a i brzmieniowo też nie można narzekać. Podobnie rzecz się miała z ostatnim już niestety w karierze tego bandu ?Demo ?93?, na którym rozwijali się w kierunku, w który nieco później poszły DARK TRANQUILLITY i IN FLAMES, ale to był wciąż death metal bez przesadzania z nadmierną melodycznością, za to potrafiący zaskakiwać nieszablonowymi zagrywkami (tym razem bez klawiszy).
Fiński CARTILAGE jakoś drastycznie nie różni się od splitowych kompanów z ALTAR, może z wyjątkiem tego, że jednak nie byli ze Szwecji ;-)? Nasiąknięci rodzimym klimatem ziomali z ADRAMELECH, DEMIGOD, PURTENANCE i paru innych, znaczących w owym czasie w undergroundzie nazw kombinują w ramach typowego dla początku lat 90-ych death metalu. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że momentami napędzają się dość konkretnie, ale ich kawałki charakteryzowały się też sporą ilością nie do końca typowych smaczków. Już wtedy, w opozycji do wówczas skostniałego już thrash metalu, uciekali od jednorodnego tempa, wchodząc w rejony cięższego, bardziej zawikłanego grania ze schizowanymi wstawkami gitar, ozdabiali niektóre fragmenty delikatnymi muśnięciami klawiszy, a na przykład w ?Blessing In Depth? zamiast growli mamy deklamację Mikko Salo na tle melodycznych, można by rzec, że klimatycznie rzeźbiących gitar. Z perspektywy czasu nie jest to może zabieg nowatorski, ale na pewno ekspresji nie można temu fragmentowi odmówić. Zresztą również w tych momentach bliższych klasyce gatunku nie brakuje ciekawych i nietypowych zagrywek. Dziwi mnie więc, że po tak dopracowanym materiale drogi muzyków się rozeszły, bo wszystko wskazywało na to, że mają pomysł na muzykę i jednak mieli jakiś plan, ponieważ w pewien sposób kontynuowali swoją koncepcję z demówek, o czym na przykład świadczy, że drugi z numerów, ?Afterlife Sorrow?, miał podtytuł ?Infernal Paradise II?, a pierwszą część znajdziemy na drugim demo ?In Godly Flesh? z 1991 roku. W przypadku CARTILAGE mamy jednak do czynienia z sytuacją, że muzyczny progres opierał się głównie na lekkim poprawieniu brzmienia na ?The Fragile Concept of Affection? wobec demosów (zwłaszcza tego debiutanckiego), bo choć jest to tylko kwestia różnicy kilku czy kilkunastu miesięcy, to na przykładzie ALTAR słyszymy, jak wiele zawdzięczali współpracy z ociupinkę starszym od nich, ale wybitnie utalentowanym Swanö, podczas gdy Finowie opierali się na pewnie mocno nieopierzonym Nappi Aaltonenie. Nie umniejsza to jednak tego, że nawet jeśli dla paru osób z młodszego pokolenia ten materiał jako całość będzie mógł się wydawać dość kanciasty i przydługawy, to sami twórcy za nimi stojący dla starych wyżeraczy mojego pokroju nie są w żadnym razie kimś, co sentymentalnie przywraca nam młodość, a w rzeczy samej przykładem, że czasem wartościowe zespoły zupełnie niezrozumiale porzuciły swoje instrumenty i pozbawiły się pewnej szansy, a wiele badziewia przetrwało po dziś dzień, bo tak się wszystko poukładało.
Dodam jeszcze, że zdecydowanie lepiej prezentuje się obecna, zmodyfikowana okładka tego splitu (autor: Turkka G. Rantanen), bo ta wcześniejsza, autorstwa Miha Rinne, była jednak trochę nazbyt komiksowa, i to w tym złym znaczeniu.         

ocena:  (Altar) 8/10, (Cartilage) 7/ 10

www.xtreemmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót