| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ARKAIK

?Lucid Dawn?

Unique Leader Records (CD 2015) 

Może to tylko zwyczajny zbieg okoliczności, ale między Willowtip Records i Unique Leader Records powstała dzięki dwóm wydanym w podobnym czasie pozycjom swego rodzaju rywalizacja. ?Intrasigence? ABHORRENT wydany przez tych pierwszych i ?Lucid Dawn? ARKAIK przez tych drugich to pokaz możliwości, jakie wnosi nowa fala amerykańskich death metalowców. Ten pierwszy band jest co prawda z Teksasu, a ten drugi z Kalifornii, lecz oba wynoszą te dźwięki na iście piekielny, niedostępny dla maluczkich, poziom techniczny, na obu płytach gościnnie pokrzyczał Trevor Strnad z THE BLACK DAHLIA MURDER, a progresja bijąca z dźwięków z obu krążków jednych zachwyci, a innych zniesmaczy. Nawet introdukcje trwają w tym i w tym przypadku po dwie minuty i dwadzieścia pięć sekund? Na tym jednak koniec podobieństw, bowiem ARKAIK gra, mimo nacisku na gmatwanie dźwięków i łamanie rytmów, w pewnym sensie taki prostolinijny, death metal z elementami progresywnej pierwszoklaśności, co pozwala im oddalać się nieco od mega-technicznych i mega-brutalistycznych zapędów wielu młodych kapel. I tu jest kolejna różnica między wspomnianymi w początku recenzji zespołami. ARKAIK bowiem działa od ponad dekady i chociaż z oryginalnego składu pozostał jedynie wokalista Jared Christianson, to grupa ma już na koncie trzy pełne albumy (?Lucid Dawn? jest czwartym), a obok wspomnianego frontmana tworzą ją aktualnie między innymi byli lub obecni muzycy takich ekip, jak DEEDS OF FLESH, CONTINUUM, BRAIN DRILL czy HATRIOT. I to słychać na tym materiale. Dojrzałość tworzonych przez nich dźwięków, swoboda, z jaką odnajdują się gdzieś między klasyką a nowoczesnością, a także wirtuozerskie spojrzenie na ekstremalny metal ucieszą niejednego fana, choć oczywiście pierwszeństwo mają ci, co lubią gro wydawnictw ze znaczkiem Unique Leader, ale też ci, co zasłuchują się w NECROPHAGIST, OBSCURA, a nawet ATHEIST czy późny DEATH. Tak, właśnie o taką progresywność i elementy fusion chodziło mi wcześniej w tej recenzji. Posłuchajmy choćby fragmentu w środkowej części ?Digital Shroud?, gdzie bas pogrywa w sposób bliski geniuszowi, a i to, co się dzieje na przykład w rozpasanych ?Fusion of Epochs? czy ?Conjuring? też jest naprawdę miodzie! Osobno należy przyjrzeć się, a raczej wsłuchać w ?Fleshwalkers?, w którym to numerze dzieje się, oj, dzieje się! Epicki wstęp, melodyczne wstawki, motywy na gitarze klasycznej, dodatkowo jeszcze wsparte smyczkowymi dźwiękami kwartetu AMARANTHE z Bay Area? Niesamowity kawałek! Gdyby takich fragmentów było jeszcze więcej, to byłbym wpiekłowzięty. Choć i tak ?Lucid Dawn? jest wydawnictwem mającym więcej plusów niż minusów, a wspomniane orkiestracje wzbogacają jeszcze wspomniany ?Conjuring?, natomiast druga połowa ponad szesnastominutowego ?Temple Aflame? to ambientowo - kosmiczny minimalizm z narratorem, co przypomina, że ten album jest koncepcyjny i ilustrujący opowieści fantasy/horror niejakiego Josepha Campbella, który stworzył całą kosmologiczną mitologię z postacią Cyrixa, a to też na pewno atut dla tych rozsmakowanych w tego typu klimatach.    

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/ArkaikBand


www.uniqueleader.com


www.facebook.com/UniqueLeaderRecords


autor: Diovis



<<<---powrót