| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ARTROSIS

?Odi et Amo?

własna produkcja zespołu & Fonografika (CD 2015) 

Upłynęło sporo czasu od chwili wydania tego wyczekiwanego przez parę osób albumu i mogę na spokojnie go zrecenzować, bez bycia posądzonym o stronniczość i jedynie sam zespół oraz management mogą mi zarzucić, że świadomie (lub zgodnie z prawdą - z braku czasu) mogłem nawalić i płytę wydaną gdzieś tam w 2015 roku umieszczam wraz z innymi opisami dopiero w roku następnym, za co przepraszam?. Ci, którzy mnie lepiej znają, wiedzą, że dużą część dyskografii ARTROSIS bardzo, a to bardzo lubię i do niektórych płyt nadal wracam z wielką przyjemnością. To było zawsze uważane za ?takie niemetalowe?, a ja to miałem i mam w rzyci, bo tak samo nie kryję się na przykład z uwielbieniem wobec CLOSTERKELLER, który niemalże od wieków jest moim zdaniem NAJLEPSZYM, szeroko pojętym rockowym zespołem w Polsce. A ?Odi et Amo?, stworzone przez grupę, która swego czasu była uważana za mało udolną kopię tego drugiego zespołu, miało być niejako powrotem do bardziej korzennej muzy ARTROSIS, a więc ogłoszono wszem i wobec, że będzie mniej elektroniki i więcej gotyckiego klimatu. Mi osobiście trochę szkoda, że Medeah zakończyła współpracę z niezmiernie wszechstronnymi w sumie muzykami z SACRIVERSUM, bo dzięki temu też bywało naprawdę czadersko (zwłaszcza na koncertach), chociaż wszyscy wiemy, że ten wczesny ARTROSIS stanowiła właśnie ona oraz Maciek Niedzielski, i to wówczas powstały kluczowe materiały tego bandu. Dlatego ?Odi et Amo?, odarty ze swojego zbędnego elektronicznego anturażu, jak to było na ?Imago?, może się w sumie spodobać zarówno fanom wczesnego oblicza ARTROSIS, z czasów, gdy gothic był na topie, a w Polsce reprezentowało go kilka ważnych zespołów, z których do dziś jedynie formacja Medei tak naprawdę przetrwała wszelkie zmiany, jak i tym, co dopiero w udokumentowanym zaledwie jednym krążkiem ?Con Trust? czasie z muzykami tegoż, nie istniejącego już SACRIVERSUM grywała koncerty i ciary były prawie tak samo mocne. A wracając do nowego albumu, to faktycznie są tu momenty bardzo dobre i przejmujące (niekoniecznie te klimatyczne i spokojniejsze, do czego ARTROSIS przez lata nas przyzwyczaił), ale trochę zniesmaczyło mnie intro ?Sabat?, bo nie wiem czemu służy tą swoją orientalną aurą i wstępem z wyczynami Medei a la Anja Orthodox. Wraz z drugim utworem ?Nasze Requiem? już jest lepiej i można by rzec, że normalnie, ale takie gotykiem nasączone kawałki nie są dominantą na albumie, choć tego typu klimat gości tutaj w takiej czy innej formie w praktycznie każdym z utworów. Przykładowo w ?Odium? robi się chwilami industrialnie i bardzo nowocześnie, tak samo jak w ?Za Późno By Śnić?, ale w tym drugim, jak i poprzedzającym je ?Nie Zostało Nic?, a już w szczególności w tytułowym ?Odi et Amo?, ?W Imię Nocy? czy już prawie kompletnie pozbawionym gitarowych wtrętów, a za to wzbogaconym partiami pianina i bardzo osobistym ?Laudanum? ciągnie wilka do lasu i te klimatyczno-gotyckie klimaty sprzed lat pojawiają się w większych dawkach. Obawiam się jednak, że mimo tego żywego, gitarowego wkładu i naprawdę niewielkich ilości samplowanych, bądź klawiszowych wtrętów ARTROSIS trochę wpadł w pewną pułapkę i chyba najlepszym rozwiązaniem byłoby jednak szukanie w przeszłości, niekoniecznie tej ?swojej?, ale wręcz coldwave?owej, bo jeśli nie teraz zaryzykować, to kiedy?... Z takim dorobkiem i w swojej niszy jeszcze można coś zdziałać.       

ocena:  7/ 10

www.artrosis.pl


www.facebook.com/Artrosis.band


autor: Diovis



<<<---powrót