| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

BLACKHOUR

?Sins Remain?

Transcending Obscurity Distribution (CD 2016) 

Dla niektórych Pakistan to miejsce co najmniej egzotyczne, a już na pewno nie kojarzące się z metalem. Z powodzeniem jednak działa tam trochę kapel z tego kręgu i tak jak wszędzie - jest parę lepszych i parę gorszych. Patrząc przez ten pryzmat na młodziaków z BLACKHOUR można by stwierdzić, że coś tam próbują, a chyba ich największym marzeniem jest zagranie u boku IRON MAIDEN. Ta Ironowska maniera dominuje w ich muzie dość często na każdym prawie odcinku, choć już od razu wiadomo, że wokalista Tayyab Rehman ani na jotę nie zbliża się barwą, ekspresją i charyzmą do Bruce?a Dickinsona, a i wyczyny pozostałych muzyków jeszcze pozostawiają wiele do życzenia. Żyjemy jednak w czasach, gdy nawet młode kapele z metalowo niszowych krajów są w stanie uzyskać jako takie brzmienie, a co za tym idzie - słychać, że umieją poruszać się gdzieś na pograniczu klasycznego heavy metalu i hard rocka oraz post-grunge?u, bo tu i ówdzie czerpią odrobinę z dokonań na przykład ALICE IN CHAINS, SOUNDGARDEN czy ogólnie całej fali amerykańskich kapel wywodzących się z tego lżejszego nu-metalu. Paradoksalnie jednak, BLACKHOUR najlepiej prezentuje się w żwawym, iście ironowskim ?Wind of Change?, gdzie jest miejsce na konkretne riffy, wyrazisty bas, bardziej soczyste solówki i rytmiczne ?patataje?. Nieco słabiej i mniej przekonująco wychodzi to Pakistańczykom w ?Battle Cry? i we wzorowanym na tych spokojniejszych utworach IRON MAIDEN z późniejszego okresu działalności numerze tytułowym, w którym słychać też echa amerykańskiego, bardziej mainstreamowego rocka a w końcówce dostajemy w tej oprawie trochę hinduskich brzmień, co może być pewną ideą do rozważenia przy okazji następnego materiału. W aż dziewięciominutowym ?Life Brings Death, Love Brings Misery? jesteśmy na zupełnie innym biegunie, bo muzykom zamarzyło się zrobienie coś bardziej epickiego, a tak naprawdę posklejanego z elementów przebojowego rocka, zapędów do spokojniejszego grania i ciągnięcia w nieskończoność pewnych oklepanych motywów. Doskonale słychać, że grupa jest na początku swojej drogi i jeszcze nie do końca ma sprecyzowany pomysł na to, co chcą grać. Mam obawy co do ich przyszłości, ale pewnie będę sprawdzał co się dzieje z BLACKHOUR.

ocena:  5/ 10

www.facebook.com/blackhourofficial


www.facebook.com/transcendingobscurity


transcendingobscurityindia.bandcamp.com/album/sins-remain-heavy-metal


autor: Diovis



<<<---powrót