| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

CORROSIVE CARCASS

?Forsaken Lands?

Xtreem Music (CD 2015 ) 

Podczas gdy u wielu wydawców wciąż trwa bitwa o podpisanie kontraktów z uznanymi szwedzkimi markami na death metalowej scenie, a w cenie są też te zespoły, w których składzie są muzycy związani w przeszłości z takimi czy innymi ekipami z tamtejszej scenie, nie warto zapominać, że również nieco młodsze grupy z tego kraju coś tam rzeźbią i zdarza im się robić interesujące rzeczy na kanwie klasyki. Może nie do końca przekonuje mnie formacja CORROSIVE CARCASS, która na swoim drugim albumie pt. ?Forsaken Lands? aż nadto czerpie z dawnych, chwalebnych czasów, gdy ?szwedzki death metal? był czymś totalnie świeżym na metalowej scenie, jednak poza odświeżaniem starej formuły sporo kombinują w ramach tego materiału i rozbudowują numery nawet do sześciu czy ośmiu minut. Co prawda, jak wyczytałem, grupa działa od 2004 roku, ale dopiero po ponad dekadzie była w stanie stworzyć materiał, który parę osób powinno zakupić w ciemno. Warunek jest jeden: bezgraniczna adoracja do ?wczesnej, death metalowej Szwecji?, co oznacza, że oprócz typowo TAMTEGO brzmienia z chrzęszczącymi, ?zapiaszczonymi? gitarami królują też specyficzna melodyka, prawie że crustowy pęd do przodu, swoiste gitarowe, horrorystyczne motywy i potężny ryk wokalisty, ale też dość pierwotny styl grania na perkusji. Jeśli włączy się Wam podczas słuchania ?Forsaken Lands? lampka z napisem ?NIHILIST, wczesny ENTOMBED, DISMEMBER, CARNAGE, GOD MACABRE, SEANCE, REPUGNANT?, to już wiadomo o co chodzi, prawda? CORROSIVE CARCASS nie szczędzi też okazjonalnych akustycznych wtrętów (vide końcówka ?The Ghoul?), potężnych walców (?Prosecuted At Birth?, instrumentalny ?Residual?, fragmenty ?Memories? i ?Forsaken Lands?), kopiowania pomysłów AUTOPSY (ponownie ?Prosecuted At Birth?) i dlatego tylko z pozoru można ich określić jako piewców wczesnego, bazowego, szwedzkiego łojenia śmierć-nut. W niektórych kawałkach takie mieszanie wychodzi naprawdę zgrabnie, w paru innych chwilami popada w schematyzm. Na przyszłość warto się przyglądać tym Szwedom, bo jeszcze mogą podziałać dłuższą chwilę. Godna uwagi jest również naprawdę świetna, odpowiednio ?klimatyczna? okładka autorstwa jakże znanego fanom takiej muzy Juanjo Castellano.

ocena:  7/ 10

www.facebook.com/corrosivecarcass


www.xtreemmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót