| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DIE CHOKING

?III?

The Compound Records & Selfmadegod Records (LP & CD 2015 - 2016) 

DIE CHOKING poznałem już dogłębnie dzięki dwóm poprzednim epkom, które niczym tornado zmiotły z ziemi wszystko co się dało, ale nie był to jednak poziom z tej najwyższej półki. Ekstremizmu i bezkompromisowości tej amerykańskiej ekipie nie można odmówić, ale wszystko to było zapodane wcześniej w znacznie lepszej oprawie przez uznane już nazwy. ?III? jest kontynuacją tamtych materiałów (o czym świadczy choćby numeracja utworów), a jako że zapowiedzi mówiły o tym, że ma to być debiutancki długograj, to wreszcie dane było się przekonać, jak filadelfijski band ukaże się w pełnej, typer-grind?owej krasie. Mocno z tym przesadzono, bowiem nowy stuff to ledwie niecały kwadrans dźwięków, a więc nawet na tak intensywną muzę za mało, by stwierdzić, że to szumnie zapowiadany album. W związku z tym zmiany są praktycznie niedostrzegalne, ponieważ nadal mamy do czynienia z grindową zagładą nawiązującą w sposób mniej lub więcej do ekstremizmu BRUTAL TRUTH czy NAPALM DEATH. Może jedynie kawałków jest więcej, bo jedenaście, a i koncertowe doświadczenie grupy (a gra ich ostatnimi czasy coraz więcej) odcisnęły piętno na większym nacisku na łączenie ze sobą cholernie ?żywego? brzmienia z drobnymi, bo drobnymi, ale jednak korektami, które można osiągnąć wyłącznie w studiu. Nie miałem niestety nigdy okazji, by zobaczyć DIE CHOKING ?live?, ale słuchając ?III? mam nieprzeparte odczucie, że uchwycili swój koncertowy sound na tej płycie, unikając oczywiście wszelkich zbędnych brudów. Wystarczy wsłuchać się w momentami cięższe brzmienie takiego numeru, jak ?Leave It To Them?, by dosłuchać się tego, o czym piszę. To wszystko, co można określić jako nagłe pauzowanie, rozpoczynanie utworów z nagła i w jednym tempie nie mogły już jednak powstać ot tak sobie, bo wyczuwalne jest ogranie tych kawałków nie tylko na próbach, ale i w środowisku, gdzie nie zawsze muzycy słyszą się tak, jak by chcieli. Dlatego z jednej strony podziwiam DIE CHOKING za to, że umieli zachować perfekcyjny balans między faktycznym brzmieniem a sprawieniem, by słuchacz nie odczuł dyskomfortu, że mamy tu do czynienia z wymuszonym materiałem, który został naprędce sklecony w studiu, lecz z drugiej strony nadal nie uważam, że ci muzycy weszli do ekstraligi ultra-brutalnego grania gdzieś z pogranicza grind/hardcore/crust metalu.     

ocena:  6/ 10

www.diechoking.com


www.facebook.com/diechoking


www.diechoking.bandcamp.com


www.facebook.com/TheCompoundRecs


www.thecompoundrecs.com


www.earsplitdistro.com


selfmadegod.com


autor: Diovis



<<<---powrót