| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ENNUI

?Falsvs Anno Domini?

Solitude Productions & DarkZone Productions (CD 2015) 

Od razu zaznaczam, że jeśli nie znajdziecie w indeksie recenzji w naszym serwisie opisu żadnej z innych płyt ENNUI nie jest znakiem, że jest to grupa debiutująca lub zupełnie nieznana co najmniej jednej osobie z naszego składu, czyli mnie, skromnisiowi jak ta lala hehe. Wręcz przeciwnie - od kiedy usłyszałem poprzedni album tej (UWAGA!) gruzińskiej formacji, a zatytułowany był (i jest) ?The Last Way? i zrobił na mnie piorunujące wrażenie, to stopniowo kompletowałem sobie ich może nie nadzwyczaj obszerną dyskografię i tylko dlatego, że zasadniczo jestem człowiekiem, który czasem odstępuje lub odpuszcza pewne rzeczy, bo znajdzie się podobny maniak, jak ja, utraciłem na rzecz innego maniaka (pozdro, Davehate!!! :-)) debiutancki, już kuźwa niedostępny w tej chwili album ?Mze Ukunisa?, a już ten materiał porażał tym wszystkim, co uwielbiam w funeral doom/death metalu najbardziej? Sroce spod ogona ENNUI więc nie wypadło i na szczęście ich ?dwójkę? ?The Last Way? oraz split z ABSTRACT SPIRIT już w swojej kolekcji posiadam od jakiegoś czasu, a więc ?Falsvs Anno Domini? jako debiut w Solitude Productions był i jest pozycją obowiązkową, jeśli uważacie się za ludzi, którzy nie chcą przegapić kolejnych mistrzów tego typu grania. Oczywiście ciężko im jest w tej chwili przebić na przykład niemiecki DOOMED, brytyjski ESOTERIC, szwedzki DOOM:VS, Francuzów z MONOLITHE czy Amerykanów z EVOKEN, ale ENNUI można postawić już w tej chwili w jednym szeregu z tymi wymienionymi. Grupa w końcu rozrosła się do w miarę pełnego, trzyosobowego składu (przed nagraniem płyty dołączył perkusista Daniel Neagoe), bo zapewne w Gruzji skompletowanie odpowiednich ludzi jest rzeczą nie lada trudną, a do tego, przy okazji ogromnego, trwającego 78 minut z sekundami przedsięwzięcia zaprosiło znaczących gości w postaci wokalisty Grega Chandlera z ESOTERIC i klawiszowca EVOKEN Dona Zarosa, a ponadto po jednym tekście napisali tutaj Sameli Köykkä (COLOSSEUM) oraz AKiEzor (COMATOSE VIGIL, ABSTRACT SPIRIT). Wszystko to ?międzynarodowo? zazębia się na tym materiale, który łączy w sobie najlepsze cechy płyty, na której złość, przerażenie, desperacja, strach, smutek, rozpacz i bezradność kanalizują się w bardzo przemyślanych dźwiękach, które w jednego uderzą z wielką siłą już w pierwszym, dość bezpośrednim ?Forbidden Life?, a ktoś inny odnajdzie te przebłyski geniuszu dopiero w tych dłuższych numerach ?The Apostasy?, ?The Stones of the Timeless? i chyba kluczowym dla całości, ozdobionym chwilowym przyśpieszeniem, ale i niesamowicie melodycznymi momentami ?When Our Light Dies Forever? lub progresywnie pociągniętym ?No Home Beneath the Stars?. Ktoś doczepi się, że wszystko to już było, na przykład w tych przeciągłych akordach gitar a la ESOTERIC, w niewielkim stopniu nasączone klawiszami jak w DOOMED, ale czy to tak naprawdę jest ważne? Solitude Productions pozwoliło kolejnej ciekawej kapeli z regionu już tylko czysto egzotycznego (aczkolwiek Gruzja jest miejscem w tej chwili trudno dostępnym turystycznie, a wręcz wymarzonym dla tych, co uwielbiają zabytkowe miejsca i niezwykłe widoki) wypłynąć z naprawdę głębokiego podziemia. I chwała im za to!           

ocena:  9/ 10

www.facebook.com/bandEnnui


ennui-funeral.bandcamp.com


ennuidoom.bandcamp.com/releases


solitude-prod.com


autor: Diovis



<<<---powrót