| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

EXARSIS

?The Human Project?

MDD Label (CD 2015) 

Zdarzyło mi się ostatnio zastanawiać nad tym, że historia thrash metalu to już 30 lat z okładem. Dlatego wpadłem na pomysł, by niektórzy wydawcy zatrudnili do działu promocji osoby, które pamiętają początki tego lub innego tak długo funkcjonującego stylu czy choćby znają go na wskroś jakby z autopsji. Mam bowiem czasem wrażenie, że osoby, które zajmują się opisami wydawnictw nie do końca wiedzą o czym piszą. Może akurat byłbym zanadto czepliwy, jak chodzi o niemiecką MDD, ale bywa, że te ich infosy na temat danego albumu są, delikatnie mówiąc, mało profesjonalne. A poza tym angielszczyzna też pozostawia wiele do życzenia? Ale to tak na marginesie trzeciego albumu greckiego EXARSIS, który w końcu, po dłuższym czasie opisuję, bowiem od premiery minęło już kilka dobrych miesięcy. To, że grają thrash metal, chyba każdy się domyślił. Że są z Grecji, to też ;-). Pokrótce rzecz biorąc, od strony muzycznej wiele im nie można zarzucić. Wzorują się na mistrzach gatunku z głębokich lat 80-ych, co oznacza, że słychać tutaj zarówno ANTHRAX, OVERKILL, M.O.D., wczesny EXODUS, VIO-LENCE czy SUICIDAL TENDENCIES, jak i niemieckiego KREATORa. Preferują zdecydowanie szybką łupankę, bez nadmiernie technicznego epatowania wirtuozerią (pomijając pokręcone solówki gitarowe), w czym są podobni są do swoich ziomków z SUICIDAL ANGELS, którzy nota bene jakiś czas temu ?podkradli? im gitarzystę Chrisa Tsitsisa, ale moim skromnym zdaniem do takiego naszego TERRORDOME dużo im brakuje, bo momentami to ten sam rodzaj thrashowej ekspresji. Do tego jeszcze nowy wokalista w osobie Nicka J. dysponuje drażniąco wysokim wokalem, który jest czymś w rodzaju karykatury Roba Halforda z JUDAS PRIEST czy przykładowo - Warrela Dane?a z NEVERMORE i SANCTUARY. Na dłuższą metę męczy to okrutnie i przesłania dość schematyczne kawałki, które z czasem zlewają się w jedną magmę i nie jest to w tym przypadku bynajmniej komplement z mojej strony. Brzmieniowo wydawałoby się, że wszystko jest OK, ale wszystkie te przejścia na perkusji mogłyby nie brzmieć jak staczające się z przyczepy worki z kartoflami hehe. Na koniec jeszcze słówko o okładce, która jest raczej mniej udaną podróbką prac Andrieja Bużikowa, choć nie można jej odmówić swoistego uroku. Całość jednak jest raczej przeciętna i nie obowiązkowa nawet dla die-hardowych fanów thrashu.  

ocena:  4/ 10

www.facebook.com/exarsis


www.mdd-records.de


autor: Diovis



<<<---powrót