| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

EYE OF NIX

?Moros?

Belief Mover (LP 2015) 

Drążenie zasobów amerykańskiego, muzycznego podziemia ma to do siebie, że dość często można wyłowić stamtąd rzeczy niesamowite, dopiero co zapowiadające to, co się pojawi za czas jakiś szerzej lub indywidualności nigdzie indziej nie pojawiające się z takim przekonaniem, że uda się podbić choćby undrgroundowy świat muzyki. Zwracam się ku temu mimo wszystko od iluś tam miesięcy choćby dlatego, bo mam wrażenie, iż nawet jeśli Polskę zamieszkiwałoby 500 milion ludzi, to i tak ci kreatywni byliby w mniejszości, ponieważ wynika to z naszej cholernej mentalności. Pierdzielona konsumpcyjność, brak przyszłościowych perspektyw uskuteczniana przez samych narzekaczy i pseudo-ofiary systemu, pro-jakaś tam polityczna postawa (a najlepiej zgodna z obecnymi rankingami) i zero zainteresowań to rzeczywiste ułomności naszego narodu i nie dziwię się, że wielu już wyjechało z tego kraju lub planuje takie posunięcie w najbliższym czasie. W tak diabelnie komercyjnych Stanach spotykam się za pośrednictwem muzyki z tak wieloma  przedsięwzięciami, że głowa mała. Przecież ci ludzie też zmagają się z dniem powszednim, muszą mieć co do gara wrzucić, za co opłacić chałupę i dzieciaki obrobić, a tu co rusz słyszę nowe rzeczy w muzyce ekstremalnej i przecież cały czas mówi się, że metal i pokrewne rzeczy to tylko nisza, że hoho. Jeśli czaicie sarkazm, to wiecie, że raz, to żadna nisza, bo jeśli zajmują się tym tysiące ludzi, to chyba już nie jest muzyka poważna, gdzie tych muzyków policzycie na palcach, a nadal twierdzi się, że Penderecki i Lutosławski to wskazówki dla (sic!) setek naśladowców, albo rządząca się prawami sezonów scena popu, która odrzuca słabych po kilku miesiącach, gdy skończy się na danego ?artystę? sezonowa moda, a dwa, że to właśnie w muzyce metalowej lub pokrewnej dzieje się od lat tak wiele, że nawet ja, pieprzony maniak, nie ogarniam tego wszystkiego. Dlatego nawet jeśli EYE OF NIX, stworzone przez doświadczonych muzyków z Seattle nie odkrywa ?cholernej Ameryki?, to pokazuje, że wciąż można układać z pozornie zbliżonych elementów coś świeżego i przykuwającego ucho na ciut dłużej niż moment odsłuchu. Duża w tym zasługa wokalistki Joy von Spain, która swoimi różnorodnymi wokalami wzbogaca świadomie toporną momentami muzę spod znaku szeroko pojętego sludge metalu. Już w ?Elysium Elusive? jej sopranowe popisy na przemian z death?owymi growlami i opętanymi wrzaskami robią wrażenie, a i muzycy krzeszą z czasem coraz więcej iskier ze swoich instrumentów. W ?We Perish? robi się momentami minimalistycznie, wręcz post-punkowo (nieprzypadkowo padnie w tym miejscu nazwa SIOUXXIE AND THE BANSHEES), a nierówny rytm nieźle komponuje się z transowo grającymi instrumentami i hałasami, za którymi stoi znany tu i ówdzie artysta Masaaki Masao. Taka nawiedzona atmosfera na pograniczu sludge, post-black metalu, crustu i elementów progresywu oraz postpunka i cold wave towarzyszy i kolejnym numerom i nie zdziwię się, że gdy tylko EYE OF NIX nieco bardziej okrzepnie muzycznie, to znajdzie się na celowniku Relapse Records.  

ocena:  7,5/ 10

www.eyeofnix.bandcamp.com/album/moros


www.facebook.com/EYEOFNIX


www.beliefmowercult.bigcartel.com/artist/eye-of-nix


autor: Diovis



<<<---powrót