| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

KAECK

?Stormkult?

Folter Records (CD 2015) 

Po kilku ładnych latach marazmu, gdy najwyraźniej niemiecka Folter Records walczyła o przetrwanie w metalowym undergroundzie (co nie oznacza, że nie działali aktywnie na niwie koncertowej i ogólnie jako dystrybutor), od jakiegoś czasu dostrzec można, że ożywili się wydawniczo. W 2014 i 2015 roku wypuścili kilka naprawdę wartościowych wydawnictw, z których osobiście zwracam Waszą uwagę na ostatnie wydawnictwa NEBIROS i ISVIND (recenzje oczywiście znajdziecie na naszych wirtualnych łamach). Czy dołączy do nich holenderski KAECK? Raczej nie, bo o ile tamte dwa zespoły zaskoczyły progresem kreatywności na -  odpowiednio: ?VII? i ?Gud?, to ?Stormkult? jest krążkiem wypełnionym oklepanymi, standardowymi pomysłami sięgającymi do historii black metalu. Oczywiście przy tej okazji zburzę pewien mit, który stara się wciskać wydawca twierdzący, że istnieje coś takiego, jak ?holenderski black metal? jako specyficzny, odmienny byt. Równie dobrze można by używać określenia ?serbski BM?, którego jedynym na dobrą sprawę reprezentantem jest THE STONE? Znając kilka bardziej znanych formacji blackowych z Holandii oraz kilka tych pomniejszych, mam wręcz odwrotne wrażenie. Większość z nich opiera się na skandynawskich wzorcach i nic od siebie ?holenderskiego? nigdy nie zademonstrowali. KAECK jest zresztą stworzony przez muzyków SAMMATH i KJELD i właściwie niewiele się od nich różni. Na swoim debiucie pod nowym szyldem nawiązują w tej samej mierze do DARK FUNERAL, SETHERIAL czy MARDUK, co do norweskiej sceny z MAYHEM, wczesnym BURZUM, równie wczesnym EMPEROR, TAAKE i DARKTHRONE na czele. Do tego jeszcze można dołożyć jedną nazwę zza tak zwanej miedzy, czyli belgijski ENTHRONED. ?Stormkult? to sześć numerów, które są purystycznie black metalowe, a więc jadą ostro do przodu, wokal opętańczo (choć trzeba przyznać, że dość czytelnie) się wydziera, klawisze ozdabiają dość często gitarowy jazgot, ale tak, by nie wysuwać się nadmiernie do przodu, a cały anturaż przywodzi na myśl takie, a nie inne hordy z tego kręgu (patrz: wyżej wymienione w tej recenzji). Właściwie to tylko teksty w rodzimym języku zaświadczają o ?niderlandzkości? KAECK, chociaż wiem, że o ile jeszcze są maniacy agresywnego, trzymającego się pewnej wykreowanej w latach 90-ych tradycji BM, to ten album się im spodoba. Reszta może sobie ten materiał spokojnie darować.

ocena:  6/ 10

www.facebook.com/Kaeckhorde?fref=ts


www.folter666.de


autor: Diovis



<<<---powrót