| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

SUN FOR MILES / GUANTANAMO PARTY PROGRAM / ECHOES OF YUL

"Split CD"

No Sanctuary Records (3-way split-CD 2010) 

Ze sporym zainteresowaniem odbieram każde polskie wydawnictwo z kręgów przestrzennego post-metalu, wywodzącego się w dużej mierze z podobno już niemodnego post-rocka. Zespołów jest bez wątpienia niezbyt wiele i dość nieśmiało wychodzą z podziemia, również za sprawą dość zachowawczego podejścia wydawców. Wymieniłem swego czasu maile z ECHOES OF YUL i zapowiadali splita z innymi kapelami, ale czas upływał i okazało się, że doszło do pewnych zmian. Ostatecznie płytkę z nagraniami SUN FOR MILES, GUANTANAMO PARTY PROGRAM i ECHOES OF YUL firmuje (przynajmniej na okładce) No Sanctuary Records, co w dużej mierze wygląda na wspólną inicjatywę wszystkich uczestniczących w przedsięwzięciu kapel. Już na wstępie zapowiadam, że jeśli ktoś gustuje w takich swobodnie płynących, improwizowanych dźwiękach spod znaku CULT OF LUNA, PELICAN czy LONG DISTANT CALLING, ten nie poczuje się zawiedziony zawartością tego krążka. Każdy z zespołów wnosi przy tym coś do siebie, a jednocześnie album stanowi pewną klimatyczną całość.

Wbrew kolejności grup w nagłówku, to ECHOES OF YUL otwiera tego splita. Najbardziej znany z tego zestawu i mający na koncie bardzo udany debiut w postaci albumu zatytułowanego po prostu "Echoes Of Yul" (vide: recenzja na stronach naszego serwisu), na potrzeby tej płyty przygotował 4 numery, wiele nie odbiegające od zawartości wspomnianego krążka. Muzyka EOY opiera się na przestrzennych tłach, na których powoli i mozolnie budowane są niezbyt rozwlekłe konstrukcje złożone z gitarowych riffów i akordów, lekko przesterowanego basu i różnych przemyślanych efektów. Do tego należy dołożyć wszelkiego rodzaju sample i całkiem sporo wokali, także różnego sortu. Pewnym zaskoczeniem może być "Blackout", przypominający w dużej mierze dokonania GODFLESH, a z drugiej strony nowe oblicze naszego MADE IN POLAND. Pokrótce, dwójka muzyków EOY potwierdza swoją klasę i ich predyspozycje do przewodzenia krajowej scenie post-metalowej.

SUN FOR MILES tworzą Artur Rumiński i Łukasz Kalina. Nagrań dokonano w nowojorskim Brooklynie, więc mniemam, że panowie tam pomieszkują i po części pozostają pod wpływem tej silnie zurbanizowanej części świata. Dwa utwory, w sumie oscylujące w granicach kwadransa, to mocno zabarwione gitarami granie, które po części wywodzi się z post-punkowego hałasowania SONIC YOUTH, ale znowu nie tak dalekie jest od ECHOES OF YUL czy niektórych zindustralizowanych bandów. Growlowane wokale pojawiają się z rzadka i stanowią część bardziej zintegrowaną z muzyką niż samoistną kreację. To już wypróbowany w post-metalu patent i tu także, w połączeniu z takimi, a nie innymi dźwiękami się sprawdza.

Końcówka splitu należy do GUANTANAMO PARTY PROGRAM, a ci z kolei operują przede wszystkim gitarowymi dźwiękami i długimi, leniwie płynącymi, dla niektórych zbyt rozwlekłymi formami. Trzy utwory są w pełni instrumentalne: dwa pierwsze można określić typowymi dla post-rock/metalu, z racji wymienności przesterowanych i akustycznych gitar, zaś trzeci numer pt. "Pleroma (Kissing the Hive)" to najbardziej ambientowa, zrobiona z wyrafinowanym rozmachem kompozycja, najbardziej klimatyczna i tajemnicza, ale zrzucam to na karb jej odmienności, choć zapada w pamięć, o tak! I na pewno nieco poprawia ocenę GPP, który zdaje się być jednak mimo wszystko najmniej kreatywny, a przede wszystkim, mimo wszystko, najmniej intrygujący z całego towarzystwa.

ocena:  8/10 (Echoes Of Yul), 7/10 (Sun For Miles), 6/10 (Guantanamo Party Program) / 10

www.myspace.com/SFMDoom


www.myspace.com/guantanamopartyprogram


www.echoesofyul.com


autor: Diovis



<<<---powrót