| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

OBSCURITY

"Vintar"

Trollzorn Records (CD 2014) 

Niemieckie OBSCURITY (nie mylić z innymi kapelami o tej samej nazwie) funkcjonuje na metalowej scenie od 1997 roku, ciesząc się więc znacznym stażem grania i dość patriotycznym wizerunkiem artystycznym. Słuchacze oswajali się z nim już podczas premiery "Bergisch Land", czyli debiutanckiej płyty studyjnej tej grupy, nawiązującej w tytule do nazwy regionu, z którego wywodzą się jej członkowie. Ostatni album studyjny OBSCURITY to wydany w 2014 roku "Vintar" i składa się nań jedenaście porcji viking blackened death metalu wykutego w sposób na tyle wciągający, udany i nieszablonowy, że mimo iż pionierstwo w dziedzinie stylu przypisać należy takim tytanom jak BATHORY czy ENSLAVED, a wymieniając jego reprezentantów nie godzi się zapomnieć o PRIMORDIAL czy EINHERJER, krążek mógłby zaliczyć miękkie lądowanie w koszykach zakupowych, do których normalnie trafiają pozycje z katalogów AMON AMARTH, ONHEIL, AMORPHIS, OBTEST, DARK TRANQUILLITY czy NECROPHOBIC. Niby jest to epicki black/death w tumanach bitewnego kurzu, ociekający testosteronem i wygrywany na rubasznych tonach, a jednak zamiast głuchych odgłosów plastiku uderzającego o plastik, podświadomie słyszę tutaj metaliczny szczęk oręża i koński tętent. Trzeba przyznać, że germańscy wojownicy są wprawni w swojej metalowej wojaczce. Umiejętnie stopniują napięcie podczas wysuwającego się na front "Schicksal der Götter", w sposób spektakularny wręcz operują pracą sekcji rytmicznej w "Naglfar", z co najmniej dobrym skutkiem wykorzystują elementy metalowej ekstremy w celu budowania odznaczającej się patosem atmosfery w "Nebelwelt" i nawet jeśli ich średnio-tempowe z natury granie (nie licząc ostro galopujących fragmentów "Sieg Oder Nidergang") może wydawać się mało urozmaicone, zespół i tak wychodzi obronną ręką za sprawą dobrych tematów melodycznych i trzymających się przysłowiowej kupy numerów. Trochę szkoda, że wkrada się tutaj pewna jednostajność, ale muzycy tej kapeli sami podkreślają, że pisząc utwory chcą oddać w nich emocje jadącego na pole chwały wojownika, więc jest to chyba pewien element ich maniery i tyle. Normą są tu wykrzykiwane blackmetalowym skrzekiem przechodzącym niekiedy w growling i skreślone rzecz jasna w języku ojczystym teksty, podkreślające więź autorów z krainą swych ojców. Każdorazowo gdy tylko obcuję z metalem spod znaku 'konika i szabelki' wskakuję na kolejny poziom czujności. OBSCURITY uspokoili mnie jednak już w pierwszych minutach odsłuchu ich najnowszej płyty, o których wspomniałem już wcześniej, a weźmy jeszcze takie numery jak "Alter Feind", "Alte Zeichen", "Feld der Ehre" czy "Legiones Montium"! Nie uczynię im przysłowiowej łaski wystawiając wysoką ocenę "Vintar", podobnie jak rekomendując Wam tę smakowitą mieszankę brutalności w podniosłym tonie i pulsującej podskórnie etnicznej buty w muzycznym wydaniu, choć folk metalu jako takiego raczej tu nie uświadczymy.

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/obscuritybergischland/timeline


www.metal-archives.com/bands/Obscurity/6928


www.reverbnation.com/obscuritybergischland


www.obscurity-online.de/


www.trollzorn.de


autor: Kępol



<<<---powrót