| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

REVERENCE

?Gods of War?

Razar Ice Records (CD 2015) 

Jak zapewne parę osób wie, amerykański power metal dał światu kilka naprawdę niezłych zespołów i można by w tym miejscu wymienić SANCTUARY oraz jego późniejsze wcielenie pod nazwą NEVERMORE, a także ICED EARTH, SAVATAGE czy bardziej progresywne QUEENSRYCHE, WATCHTOWER, FATES WARNING oraz CRIMSON GLORY. Może ilość nie przeszła tam całkowicie w jakość, ale ja osobiście spotkałem się z mniejszą ilością słabych kapel ze Stanów niż z Niemiec. Jak to się ma do opisywanego REVERENCE? To też grupa mocno zakorzeniona w power metalu i tradycyjnym heavy metalu, ale nie ma co się dziwić jeśli w składzie są tacy ludzie, jak gitarzysta popularnego w latach 80-ych TOKYO BLADE Bryan Holland, były bębniarz SAVATAGE i CRIMSON GLORY Steve ?Doc Killdrums? Wacholz, czy związany z JACK STARR?S BURNING STARR wokalista Todd Michael Hall. Stawkę zawodników uzupełniają: drugi gitarzysta Pete Rossi (OVERLAND, SANXTION) oraz basista Michael Massie (OVERLOADED, INNER RECIPE). Cała ekipa odpowiada za wyprodukowany w całości przez liderów zespołu, drugi album pt. ?Gods of War?. Być może nie zachwyca on nadzwyczajną świeżością i oryginalnością, bo na dobrą sprawę można by tu odnaleźć wpływy prawie wszystkich przywołanych przeze mnie grup, a do tego jeszcze dołożyć klasyczne, heavy metalowe elementy w stylu JUDAS PRIEST, SAXON, ACCEPT, WHITESNAKE czy paru innych mistrzów gatunku. ?Gods of War? brzmi jednak rzetelnie, dość szczerze, naturalnie, w ten tradycyjny sposób, który będzie do zaakceptowania zarówno przez starych fanów HM, jak i tych dużo młodszych. Bo warto zwrócić uwagę, że mimo przywiązania do oldskulowych dźwięków album ten brzmi nowocześnie, wystarczająco dynamicznie i energicznie, że można by za sprawców tego zamieszania podejrzewać ciut młodszych muzyków. Kiedy jednak zaczynają się solowe pojedynki gitarzystów (np. te w ?Battle Cry? to miodzio!), to już da się wyczuć, że to stara szkoła heavy metalu. Frontman REVERENCE nie przegina też na szczęście z wyciąganiem ?górek?, choć w kilku momentach trochę jednak przesadził. Do tego mogą się podobać takie numery, jak motoryczny i cięższy od wielu pozostałych ?Choices Made?, który jednak ma w sobie ten melodyczny potencjał towarzyszący większości numerów z tej płyty. W tym ostatnim nota bene, na bębnach gra gościnnie eks-perkusista TOKYO BLADE Lorenzo Gonzalez. Tak jak wspomniałem, cały materiał może nie powala na kolana, ale jest na tyle solidny, by się w niego wsłuchać.  

ocena:  7/ 10

www.reverencemetal.com


www.facebook.com/Reverencemetal


www.facebook.com/pages/RAZAR-ICE-RECORDS/111895715502125


autor: Diovis



<<<---powrót