| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

RUIN

?Spread Plague Hell?

Nero One Records (MC 2015) 

Ogólnie rzecz biorąc, jest mi już czasem bardzo obojętne kto jest w składzie takiego, a takiego zespołu. Wszelkie tajemnice związane z tym kto kryje się pod taką czy inną ksywką i tak w końcu wypływają (lub ?wypływają?) za sprawą wszechmocnego netu, choć nie ukrywam, że swego czasu poświęcaliśmy z paką kumpli zastanawianiem się co to za muzycy stworzyli ?Dawn of Dreams? tajemniczego PAN.THY.MONIUM i trochę to potrwało, ale OK, wtedy, ponad dwadzieścia lat temu jeszcze nie można było sprawdzić tego w kompie? Miało to swoją magię, większa była radość odkrywania muzyki, więcej rozmawialiśmy ze sobą, był entuzjazm? Teraz to nawet skład BATIUSHKI będzie lada dzień rozgryziony i chociaż ja domyślałem się chwilę wcześniej, to z nikim się nie dzieliłem. Z nikim! Żeby nie było, że ja coś teges! Absolutnie! A jak to się ma się do RUIN? To też grupa złożona z tajemniczych osobników, którzy nie chcą być rozpoznawani. I nawet jeśli stoją za tym jakieś sprawy biznesowe, bo wiadomo, pewni ludzie w pewnych zespołach są związani kontraktami i innymi aktami prawnymi, to tak naprawdę nie podejrzewam w tym przypadku żadnej grubszej sprawy. Nawet zbieżność tego, że pewien taki mistycyzm łączy ze sobą BATIUSHKĘ i RUIN nie ma znaczenia, bo akurat w tym przypadku jako pierwszych usłyszałem naszych rodaków. Kończąc już ten wątek, często jest tak, że te wszystkie sekrety na drugi plan oddalają to, co właściwe, czyli muzykę. A ?Spread Plague Hell? to nieduża, acz konkretna dawka gęstego, cholernie ciężkiego, brutalnego i bezkompromisowego death metalu, w którym słychać echa INCANTATION, AUTOPSY, CARNAGE, wczesnego OBITUARY, ROTTREVORE, DESECRESY, ASPHYX, UNDERGANG czy NECROS CHRISTOS, ale też crustowe naleciałości (szczególnie w pędzącym prosto do przodu ?The Final Bloodbath?). Do tego należy dodać jeszcze pełną gamę wysamplowanych odgłosów, mistyczne, gregoriańskie chóry w introdukcji, nieliczne klawiszowe tła, nieśmiertelne motywy z dzwonami, chorobliwe growlingi i wgniatające w glebę, iście podziemne brzmienie. Jeśli tajemniczy panowie zamierzają to kontynuować na pełnym albumie, to zapowiada się ciekawie. 

ocena:  8/ 10

www.neroonerecords.com


autor: Diovis



<<<---powrót