| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

SJODOGG

?Som en ?ks i hodet?

Red Stream (CD 2015) 

Sposób spojrzenia ma muzykę musiał się zmienić u wielu blackowych hord przez te wszystkie lata. Nie da się już zwyczajnie odcinać kuponów od tego, co było rewolucją w latach 90-ych poprzedniego stulecia. Dzięki temu (a może przez to) wiele zespołów wypadło z obiegu (niektóre na amen), a te, które przetrwały zaczęły podążać nieco inną drogą, wytyczoną niekoniecznie przez nowe trendy, ale na pewno zmienił się ich sposób myślenia i podejście. Norweski SJODOGG wylądował pod koniec pierwszej dekady XXI wieku w podupadającej, francuskiej Osmose Productions, gdzie wydał dwa zauważone przez niewielu albumy, a teraz, po kilku latach przerwy nagrał kolejny materiał dla kolejnej zasłużonej, acz również cienko przędącej, amerykańskiej Red Stream. Gdyby Patrick - szef tego labelu nie przysłał mi któregoś dnia linka, to pewnie nie wiedziałbym nawet, że coś wydał, bo ostatnimi czasy rzadko mu się to zdarza? Cóż, ?Som en ?ks i hodet? nie jest majstersztykiem, ani też nie przykuwa ucha na dłużej niż te dwa, trzy obowiązkowe przesłuchania. Mocno nasycony tym starym, ?norweskim? pędem do przodu i swoistym prymitywizmem, który tak czy siak wywodzi się w prostej linii od tych najbardziej Darkthrone?owskich płyt z początkowego, black metalowego okresu, stara się tę złowrogość potęgować różnymi dysonansowymi zagrywkami z bardziej nam współczesnych czasów post-black metalu (patrz: DEATHSPELL OMEGA), a i różne dziwne zagrywki (głównie oparte na brzmieniu gitary akustycznej, patrz: VIRUS) są porozrzucane po całej płycie, ale czy aby na pewno tędy jest droga, by wskrzesić surowy i tradycyjny black metal? SJODOGG stara się mimo to jak może, by w ramach danego kawałka nie dawać forów nikomu, bo dzieje się sporo i słychać, że oprócz klasycznego black metalu i różnych nowatorskich rzeczy dał się ponieść fali fascynacji thrash metalem z lat 80-ych (ale tym raczej nieortodoksyjnym), stąd pewne nawiązania do VOIVOD, CORONER czy DEATHROW, a inspiracji szukał również w przedwojennej, niemej wersji horroru ?Nosferatu?, co przekłada się na pewien obskurantyzm. Chwilami ma to swoją magię, a chwilami kompletnie nie przekonuje, choć mroczny, trumienny klimat bywa czasem naprawdę wyrazisty?

ocena:  6,5/ 10

www.facebook.com/pages/SJODOGG/49268296884#!/pages/SJODOGG/49268296884?sk=info


www.redstream.org


autor: Diovis



<<<---powrót