| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

STELLAR MASTER ELITE

?III: Eternalism - The Psychospherical Chapter?

Essential Purification Records (CD 2015) 

Cały ten nagłówek - jak się na niego spojrzy-  robi wrażenie swoją epickością. W nazwie zespołu jest i mistrz i elita, tytuł płyty może i razi swoim przefilozofowaniem, ale też zapowiada coś nieszablonowego. W rzeczy samej trzeci album niemieckiej formacji STELLAR MASTER ELITE odpowiada czasom, w jakich żyjemy. Przynajmniej od strony muzycznej. Oto bowiem kolejny zespół, który próbuje wiązać ze sobą elementy black, doom i death metalu, a nawet coś z industrialu i muzyki filmowej. Wokale E.K. potrafią być złowieszcze, growlingi potężne, a towarzyszy mu nawiedzona, momentami mocno smolista muza zapodawana przez gitarzystę D.F., basistę T.N. oraz bębniarza M.S. O ile jeszcze pierwszy na płycie ?Transmission: Disruption? zwyczajnie wgniata w glebę i nakłania do słuchania bez żadnych uprzedzeń, to już przy ?Desperate Grandeur? skojarzenia kierują się w stronę THORNS, SATYRICON ze środkowego okresu ich działalności, ANAAL NATHRAKH, ABORYM, LA DIVISION MENTALE, VYRE i różnych im podobnych kapel, które na równi z black metalem poszukują bardziej chorobliwego przekazu z wielością różnych sampli i dziwacznych odgłosów. Pewnie że to nic nowego i odkrywczego, ale taki zaprawiony elektroniką black/death metal zawsze pokazywał, że metal jest stylistyką ekstremalną, radykalną i nie dla każdego. Zresztą STELLAR MASTER ELITE prezentuje naprawdę wysoki poziom i chociaż muzycy mają na koncie grę w niejednym zespole, to byli lub są w nich bliżej tradycyjnego, surowego black metalu lub death metalu. Tutaj natomiast penetrują rejony, które już z definicji mogą być prawdziwą kopalnią odkrywkową. I w sumie tak jest. Po trzech dłuższych fragmentach, w których smoła jest podstawowym budulcem następuje tak odmienne w klimacie cacko, jak ?Perdition Time Loop?. To numer oparty z początku wyłącznie na mocnym klawiszu, plemiennych bębenkach i zimnym, iście post-punkowym wokalu, co z czasem nabiera mocy, ale trans wciąga za uszy to tego wiru prowadzącego w nicość. Niewiele mniejsze wrażenie robi potężny ?Hologram Temple? z tą megalityczną, zeschizowaną aurą i powoli zapodawanym  mrokiem na pograniczu doom i nawiedzonego black metalu. Dwa krótsze, bardziej black metalowe numery ?The First Principle? i nieśpieszny ?Mark of the Beast? są jedynie interludium do złowieszczego i długaśnego ?Eternalism?, w którym SATYRICON, wczesny SEMARGL i THORNS spotykają się ze sobą i choć ten numer już nie robi aż takiego wrażenia, jak wspomniany wcześniej ?Perdition Time Loop?, to w takiej chorobliwej atmosferze docieramy do ostatniego, instrumentalnego fragmentu pt. ?Downfall?. I oto mamy jedną z przeoczonych płyt z 2015 roku, których ?lekturę? należy odrobić niezwłocznie.  

ocena:  8,5/ 10

stellarmasterelite.bandcamp.com


eprsme.bandcamp.com


www.facebook.com/smemusic


www.stellarmasterelite.com


essential-purification-records.de


autor: Diovis



<<<---powrót